Bąkiewicz: Domagam się, by Tusk zdymisjonował SikorskiegoBąkiewicz: Czy Sikorski to niemiecki agent w rządzie Tuska? Domagam się jego zdymisjonowania i postawienia przed sądem

Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości, na platformie X zasugerował, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski może być niemieckim agentem.
Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości, na platformie X zasugerował, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski może być niemieckim agentem. „Radosław Sikorski realizował w Kijowie niemieckie interesy i powinien być natychmiast zdymisjonowany oraz postawiony przed sądem” - stwierdził Bąkiewicz.
Radosław Sikorski – niemiecki agent w rządzie Tuska? Radosław Sikorski realizował w Kijowie niemieckie interesy i powinien być natychmiast zdymisjonowany oraz postawiony przed sądem
— napisał na platformie X Robert Bąkiewicz.
Dowodem na jego powiązanie z wolą polityczną Niemiec są ujawnione informacje o rozmowie Angeli Merkel z władzami Ukrainy w 2014 roku. Kanclerz Niemiec zażądała wtedy, by Ukraińcy „nie bronili się” przed rosyjską agresją i zajęciem Krymu. Tak Niemcy, poprzez handel i politykę ustępstw, zbudowały siłę militarną Putina, która dziś zagraża Polsce i całej Europie
— podkreślił Bąkiewicz.
W tym samym czasie do Kijowa pojechał Radosław Sikorski i – zamiast wspierać Ukraińców – naciskał na nich, by nie stawiali oporu. To było działanie wprost zgodne z wolą Berlina i Putina. Nie była to polska polityka, lecz antypolska zdrada w wykonaniu polskiego ministra. Sikorski nie ma żadnych politycznych, intelektualnych ani moralnych kwalifikacji do sprawowania funkcji publicznych. Jego zachowanie w Kijowie należy nazwać zbrodnią dyplomatyczną i potraktować jako działanie na szkodę państwa polskiego
— zaznaczył.
Bąkiewicz wobec powyższego wyraził oczekiwanie, że premier odwoła Sikorskiego.
Domagam się od premiera Donalda Tuska natychmiastowego odwołania Radosława Sikorskiego i postawienia go w stan oskarżenia. Jeśli tego nie zrobi, będzie jasne, że Sikorski działał z pełnym przyzwoleniem ówczesnego premiera – i on także powinien ponieść odpowiedzialność karną
— napisał Bąkiewicz.
