TYLKO U NAS. Cieszyński ocenia rząd na "2". Oto dlaczego!TYLKO U NAS. Cieszyński daje rządowi "dwójkę". "Przyjechałem tramwajem, czyli usługi publiczne jeszcze jakoś funkcjonują"

"W Polsce przede wszystkim żyje się dużo gorzej, niż mogłoby się żyć" - wskazał Cieszyński dla Telewizji wPolsce24.
„Jest mi bliski temat nowych technologii. Widzę, jakie byśmy mieli możliwości, co by się dało robić, jakie rzeczy robiliśmy, kiedy był rząd Prawa i Sprawiedliwości, a jak niewiele dzieje się teraz” - mówił Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji, poseł PiS na antenie Telewizji wPolsce24.
Janusz Cieszyński był gościem Emilii Wierzbicki i Wojciecha Biedronia w programie Telewizji wPolsce24, gdzie został zapytany o to, jak ocenia rządy koalicji 13 grudnia, które trwają już dwa lata.
Na dwójkę - tak jak rocznica
— odparł.
Polityk został dopytany, dlaczego nie na jedynkę.
Przyjechałem tutaj do państwa do studia tramwajem, czyli usługi publiczne jeszcze jakoś funkcjonują
— zażartował.
Żyje się gorzej?
Janusz Cieszyński wyjaśnił ponadto, dlaczego tak negatywnie ocenia działania rządu Donalda Tuska.
W Polsce przede wszystkim żyje się dużo gorzej, niż mogłoby się żyć, bo tak naprawdę największy zarzut, który ja mam do tego rządu, to jest taki, że świat dzisiaj się bardzo szybko porusza naprzód
— wyjaśnił.
Jest mi bliski temat nowych technologii. Widzę, jakie byśmy mieli możliwości, co by się dało robić, jakie rzeczy robiliśmy, kiedy był rząd Prawa i Sprawiedliwości, a jak niewiele dzieje się teraz
— wskazał.
I to są po prostu takie straty, które w przyszłości będą nas bardzo dużo kosztowały. To jest tak, jakby dziecko z tego 12-letniego cyklu szkolnego przez 4 lata leżało na kanapie, grało w gry i jeszcze przegrywało
— wyjaśnił.
Sytuacja w resorcie
Polityk przyznał, że jest zawiedziony tym, co dzieje się w jego byłym resorcie - Ministerstwie Cyfryzacji.
Jak miałem pożegnanie w Ministerstwie Cyfryaacji, to życzyłem moim współpracownikom, żeby mój następca tak to wszystko zrobił, żebym mógł siedzieć i patrzeć z zazdrością, że jacy to zdolni ludzie przyszli
— podkreślił.
Niestety te moje życzenia się nie spełniły. Problem polega na tym, że wszystko to, co ci państwo robią, to jest tak naprawdę wyciąganie z szuflad tego, co tam zostawiliśmy. I problem polega na tym, że już za parę miesięcy oni zobaczą już tylko dno szuflady. Tam po prostu nic nie będzie
— wskazał.
ZOBACZ CAŁY PROGRAM:
CZYTAJ TAKŻE: NASZ WYWIAD. Prof. Reginia-Zacharski: Koalicję trawi od wewnątrz bardzo agresywna polityczna choroba autoimmunologiczna
as/wPolsce24
