Premier Tusk traktuje władzę tak, jak sowieci „trofiejne”Premier Tusk traktuje władzę tak, jak sowieccy żołnierze w czasie II wojny światowej „trofiejne”, czyli zrabowane

W filozofii władzy obecnie rządzących paradoks kłamcy miesza się z paradoksem głąba, a wszystko to wedle zasady Nietzschego - „poza dobrem i złem”.
W filozofii władzy obecnie rządzących paradoks kłamcy miesza się z paradoksem głąba, a wszystko to wedle zasady Nietzschego - „poza dobrem i złem”.
Ponad 4 lata zajęło Donaldowi Tuskowi zrozumienie, po co wciąż trwa w polityce i dlaczego „musi” sprawować władzę. „Musi” niezależnie od tego, jak podłe, bezwstydne, żenujące czy totalniackie metody prowadziły do zdobycia władzy i służą jej utrzymywaniu. Tusk ma władzę i nie musi się liczyć absolutnie z nikim i niczym. Podobnie jak jego dziewczęta i chłopcy na posyłki, przez grzeczność zwani ministrami. Trzecia kadencja Tuska to już tylko „naga” władza, a ta zawsze jest jakąś formą zamordyzmu.
