TYLKO U NAS. Bosak o aferze KPO: Zgodna z zamierzeniamiTYLKO U NAS. Rządzący chcą raportem zbagatelizować aferę KPO. Bosak: "Wstrzymanie tego programu było tylko teatralnym ruchem"

Krzysztof Bosak ocenił, że ramy tego programu zostały celowo szeroko skonstruowane.
„Moim zdaniem sprawa jest dość jasna. Te wszystkie przypadki, które oburzały opinię publiczną, to nie były nieprawidłowości. To były rzeczy zgodne z zamierzeniami rządu i ministerstwa” - stwierdził wicemarszałek Senatu Krzysztof Bosak na antenie Telewizji wPolsce24, komentując wyniki raportu ws. afery KPO.
Rządzący próbują bagatelizować aferę KPO związaną z absurdalnymi dotacjami w ramach sektora HoReCa. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekazała, że Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przeprowadziło 12 tys. kontroli dotacji przyznawanych przedsiębiorcom z unijnych funduszy od 2021 roku.
Współczynnik nieprawidłowości to 1/10 procenta
— stwierdziła.
CZYTAJ TAKŻE: Co dalej ws. afery KPO? Pełczyńska-Nałęcz zdała raport w przeprowadzonych kontroli. „Przykładowa łódka jest, ale nie pływa”
Wszystko zgodnie z planem
Próby zbagatelizowania afery KPO skomentował na antenie Telewizji wPolsce24 Krzysztof Bosak - wicemarszałek Sejmu, jeden z liderów Konfederacji.
Moim zdaniem sprawa jest dość jasna. Te wszystkie przypadki, które oburzały opinię publiczną, to nie były nieprawidłowości. To były rzeczy zgodne z zamierzeniami rządu i ministerstwa
— powiedział polityk.
I wstrzymanie tego programu było tylko teatralnym ruchem na uspokojenie wrzawy wywołanej w opinii publicznej, na przeczekanie tych nastrojów
— stwierdził.
Celowe działanie
Krzysztof Bosak ocenił, że ramy tego programu zostały celowo szeroko skonstruowane.
Tam z tego, co pamiętam były nawet wymagania obniżane po to, żeby zrobić to, co robią kolejne rządy, czyli łatwiej te pieniądze wydać, bo żyjemy w paradygmacie łatwego rozdawania publicznych pieniędzy, gdzie kolejne rządy się chwalą tym, że zrobiły to szybko, sprawnie. Nad efektywnością ekonomiczną nikt się specjalnie nigdy nie zastanawiał
— mówił.
Dlatego my w środowisku krytycznym wobec Unii Europejskiej zwracamy na to uwagę od 20 lat, ale mam wrażenie, że to słabo do kogokolwiek dociera, że paradygmat szybkiego i sprawnego rozdawania pieniędzy publicznych, bo europejskie pieniądze to są publiczne pieniądze, to nie jest to, co się powinno robić w prawidłowo funkcjonującym państwie i gospodarce. To wręcz deprawuje urzędników, deprawuje społeczeństwo i kreuje całą kastę cwaniaków wyspecjalizowanych w braniu tych pieniędzy
— kontynuował.
Po prostu to wszystko, czym myśmy się bulwersowali, to jest zgodne z założeniami. Co oni mogli zrobić? Mogli przejrzeć, znaleźć parę wniosków z jakimiś wadami być może formalnymi, wcześniej przeoczonymi. Następnie musieli stwierdzić to, co jest zgodne z faktami, czyli że większość tych wszystkich projektów jest zgodna z założeniami ogłoszonego programu, po czym przejść do wypłacania pieniędzy
— wyjaśnił.
To tylko ułamek
Wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę, że program HoReCa to tylko mały ułamek całego KPO.
Ja bym się też przyglądał, jak pozostałe pieniądze są wydawane, gdzie są znacznie większe miliardy
— wskazał.
ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z KRZYSZTOFEM BOSAKIEM:
as/wPolsce24
