„Wpisywanie prezydenckiego weta w działania stricte polityczne uważam za kompletnie niepotrzebne, cała ta narracja polityków koalicji 13 grudnia jest nie na miejscu” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Marcin Romanowski. Były wiceminister sprawiedliwości, który był autorem uchwalonej w 2023 r. tzw. ustawy Kamilka, popiera prezydenckie weto. „Nie potrzebujemy pochopnych zmian, które obniżają standard ochrony dzieci” - podkreśla. W ocenie Romanowskiego, zamiast rezygnować z wymogu zaświadczenia o niekaralności, resort sprawiedliwości powinien usprawnić jego wydawanie.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent zawetował nowelizację tzw. Lex Kamilek! Karol Nawrocki powołał się na opinię Rzecznik Praw Dziecka
Prezydent RP zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw. Powodem tej decyzji było złagodzenie zapisów wymagań wobec osób, które mogłyby mieć kontakt z dziećmi w szkołach. Szkoły miały nie wymagać od opiekunów dzieci zaświadczenia z Krajowym Rejestrze Karnym, a jedynie oświadczenia. Były wiceminister sprawiedliwości z PiS Marcin Romanowski, który był de facto autorem tzw. ustawy Kamilka, popiera decyzję prezydenta.
Cieszę się z weta prezydenta Karola Nawrockiego. Nie potrzebujemy pochopnych zmian, które obniżają standard ochrony dzieci. W 2023 r. pracowałem nad przepisami tej ustawy i można powiedzieć, że jestem jej autorem. Prace nad nią przebiegały ponad politycznymi podziałami i myślę, że jej wdrażanie także powinno przebiegać w takiej atmosferze. Niestety widać, że nawet w sprawie bezpieczeństwa dzieci nie jesteśmy w stanie się porozumieć, a skoro tak, to w jakiej innej moglibyśmy w ogóle jeszcze rozmawiać. Wpisywanie prezydenckiego weta w działania stricte polityczne uważam za kompletnie niepotrzebne, cała ta narracja polityków koalicji 13 grudnia jest nie na miejscu
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Marcin Romanowski.
CZYTAJ TAKŻE: Ziobro dziękuje Romanowskiemu. „Dziś tak dobrze służący Polsce urzędnicy są prześladowani przez Donalda Tuska i nową władzę”
Mogli usprawnić wydawanie zaświadczeń z KRK
Nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz niektórych innych ustaw, m.in. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, czyli tzw. ustawa Kamilka została uchwalona w lipcu 2023 roku przez poprzedni Sejm. Jej przepisy były wdrażane etapami. Kluczowe przepisy tzw. ustawy Kamilka weszły w życie 15 sierpnia 2024 r. Każda instytucja, z której usług korzystają dzieci, musiała do tego czasu wdrożyć tzw. standardy ochrony małoletnich. Mają one m.in. pomóc wcześniej dostrzegać sygnały, że dziecku może dziać się krzywda, lub przed tą krzywdą chronić. Niestety, koalicja 13 grudnia postanowiła dodać do niej swoje 3 grosze, a właściwie 3 złe szelągi.
Pod względem swojej treści i wagi wprowadzanych zmian to była bardzo obszerna ustawa. Miała tworzyć ramy systemu ochrony dzieci przed przemocą, w szczególności przemocą na tle seksualnym. Oczywiste jest, że tak nowatorska regulacja będzie wymagała jakichś działań nowelizacyjnych w późniejszym okresie, uzupełniających i naprawczych. Rzeczywiście sądzę, że prezydent Nawrocki i też Rzecznik Praw Dziecka, słusznie zwrócili uwagę na to, że wprowadzone teraz zmiany nie poszły w dobrym kierunku. Nie możemy eksperymentować na dzieciach, obniżać standard i ochrony
— ocenia nasz rozmówca.
Wszyscy wiemy, jak różnego rodzaju środowiska próbują infiltrować polskie szkoły, często pod pretekstem edukacji seksualnej, czy zajęć artystycznych. Bardzo ważne jest, abyśmy chronili szkołę i wszystkie miejsca, gdzie dzieci mogą spotkać się z dorosłych przed zagrożeniami. Niezwykle ważne jest wdrażanie Krajowego Planu Przeciwdziałania Przestępczości, zwłaszcza na tle seksualnym wobec dzieci, który był przyjęty w październiku 2023 roku. Odnoszę wrażenie, że zbyt mało uwagi poświęca się teraz wdrażaniu tego planu, tworzeniu ochrony dzieci przed przemocą, które przecież tzw. ustawa Kamilka przewidywała. Myślę, że to były dokumenty przemyślane, opracowane wówczas na podstawie międzynarodowych doświadczeń WeProtect Global Alliance. Bardzo potrzebna jest spokojna i systematyczna, wolna od ideologii i od polityki praca nad tą sferą niż zamieszanie i robienie z tej tego sprawy politycznej
— podkreśla polityk Prawa i Sprawiedliwości, który obecnie jest posłem na uchodźstwie. Romanowski nie ma wątpliwości, że zmiany, które chciała wprowadzić do ustawy koalicji 13 grudnia, otworzyłaby drzwi placówek edukacyjnych dla osób, których celem byłaby ideologiczna infiltracja.
Obawiam się, że tak, dostrzegam takie zagrożenie. Mogę zrozumieć pewne trudności, związane z uzyskaniem zaświadczeń o niekaralności, ale myślę, że Ministerstwo Sprawiedliwości powinno się bardziej skupić na podwyższaniu standardów, jakości świadczenia usług, a nie na ich obniżaniu, w szczególności mam tu na myśli usługi teleinformatyczne. Przypominam, że nasz rząd planował wprowadzenie pieczęci elektronicznej. Przygotowaliśmy odpowiednie rozwiązania pod KRK2, żeby maksymalnie odciążyć Krajowe Rejestry Karne i umożliwić pozyskiwanie zaświadczeń o niekaralności, choćby w związku z tzw. ustawą Kamilka. Nie byłoby z tym wielkiego problemu, gdyby Ministerstwo Sprawiedliwości zajęło się tym, czym powinno się zajmować, czyli szybkim wprowadzeniem zmian w Krajowym Rejestrze Karnym, które by odciążyły urzędników od zbędnej administracyjnej pracy
— podsumowuje były wiceminister sprawiedliwości poseł Marcin Romanowski.
CZYTAJ TAKŻE: Nowelizacja Lex Kamilek miała negatywną opinię Rzecznika Praw Dziecka. „W istotny sposób obniża standard ochrony dzieci”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/739070-romanowski-prezydent-i-rpd-maja-racje-ws-ustawy-kamilka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.