„Ten budżet pokazuje rekordowy brak wiarygodności. Pamiętamy, że w 2023 roku dla wielu ludzi, także dla tych nie będących ekonomistami, ale takich, którzy przyglądają się polityce, oczywistym było, że te 100 konkretów na 100 dni Tuska było kłamstwem i manipulacją. I widzimy projekt budżetu na kolejny rok, czyli trzeci rok ich rządów i realizacji owych obietnic nie ma ani śladu” - mówi profesor Norbert Maliszewski w rozmowie z portalem wPolityce.pl, komentując projekt budżetu na 2026 rok.
W czwartek Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na rok 2026. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas konferencji powiedział, że prognozowane dochody budżetu państwa w przyszłym roku mają wynieść 647 mld zł, a limit wydatków budżetu został ustalony na poziomie 918,9 mld zł. Deficyt wyniesie więc 271,7 mld zł, co stanowi 6,5 proc. PKB.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rząd przyjął projekt budżetu. Tusk i Domański zachwalają wielkie wzrosty nakładów. „Jest wysoki deficyt, ale pod kontrolą”
Rekordowy brak wiarygodności
Suchej nitki na projekcie budżetu nie zostawia profesor Norbert Maliszewski, były sekretarz stanu w kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, a także były szef Rządowego Centrum Analiz w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Przede wszystkim uwagę zwraca ten dług publiczny liczony w metodologii unijnej, a także deficyt. Co to oznacza? Po prostu mamy do czynienia z ogromną dziurą Tuska. Okazuje się, że rząd nie zamierza działać w taki sposób, aby ograniczać zagrożenie związane z tym, że zadłużamy się. Działań służących konsolidacji finansów państwa nie ma
— mówi.
Co więcej, budżet ujawnia coś, co już było wiadome w 2023 roku. Ten budżet pokazuje rekordowy brak wiarygodności. Pamiętamy, że w 2023 roku dla wielu ludzi, także dla tych nie będących ekonomistami, ale takich, którzy przyglądają się polityce, oczywistym było, że te 100 konkretów na 100 dni Tuska było kłamstwem i manipulacją. I widzimy projekt budżetu na kolejny rok, czyli trzeci rok ich rządów i realizacji owych obietnic nie ma ani śladu
— zaznacza.
Problemy z tegorocznym budżetem
Profesor Maliszewski zwraca uwagę, że plan budżetowy to jedno, ale widzimy także to, w jaki sposób wygląda realizacja tegorocznego budżetu.
Oni chwalą się, że deficyt planowany na przyszły rok jest mniejszy niż tegoroczny, tylko widać, że już ten tegoroczny wymyka się rządzącym spod kontroli i mamy do czynienia z dziurą Tuska, problem z finansami publicznymi
— mówi.
Nie widać działań, które służyłyby temu, aby z tym problemem sobie radzić. Co więcej, jeżeli nawet pojawiają się jakieś pomysły, to one nie są konsultowane z prezydentem Nawrockim. I jak można spodziewać się jakichś rozwiązań, jeżeli nawet nie ma działań, które będą służyły temu, aby wspólnie z ekipą prezydenta, uzyskując jakieś rozwiązania w sposób koncyliacyjny, jakoś poradzić sobie z tymi kłopotami
— dodaje.
Politolog przestrzega, że jeżeli obecny rząd przetrwa kolejny rok, to następny budżet, jaki będzie on przygotowywał, to będzie to budżet „kampanijny”.
Fałszywa stabilizacja
Profesor Norbert Maliszewski zauważa, że mamy do czynienia z „budżetem cichej, ale fałszywej stabilizacji”.
Mówienie o jakiś rekordach typu rekord niskiej inflacji, to nie jest prawda, bo przecież częściowe zrezygnowanie z tarczy spowodowało, że ta inflacja, która się obniżała, to był ten skok związany z tym, że cena energii wzrosła z 400 do 500 zł za megawatogodzinę
— wyjaśnia.
Obiecuje się taką fałszywą, małą stabilizację, mówi się o rekordach, a z drugiej strony mamy wiele zagrożeń, rekordowy deficyt, dziurę Tuska i też brak wiarygodności politycznej
— podsumowuje.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/738949-tylko-u-nas-prof-maliszewski-rekordowy-brak-wiarygodnosci
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.