Budżet państwa na 2026 rok jest przełomowy, ale trudny; w projekcie „wszystko jest wyśrubowane” - ocenił przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. Koniec z drożyzną - zapewnił jednocześnie szef rządu. Jak poinformowała minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, projekt budżetu został już przyjęty przez rząd.
To jest budżet przełomowy. Jest to budżet rekordowy pod wieloma względami; nie ukrywamy też, że jest to budżet trudny
– powiedział przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.
Wyjaśnił, że na posiedzeniu Rady Ministrów jedynym punktem jest projekt budżetu na rok 2026.
Nie baliśmy się zaproponować takiej konstrukcji budżetu, gdzie wszystko jest wyśrubowane na maksa. Wykonanie tego budżetu będzie wymagało precyzji i perfekcji, a decyzje, jakie się kryją za tym budżetem, będą wymagały odwagi i wyobraźni, byście ja zaprezentowali
— powiedział premier.
Podkreślił, że to jest budżet państwa, które „wykonano cywilizacyjny skok w ostatnich miesiącach”.
My dzisiaj ostatecznie żegnamy się z pisowską drożyną, ułożyliśmy budżet państwa, gdzie inflacja jest jedną z niższych w Europie
— powiedział.
Osiągnęliśmy 3 proc. inflacji
— dodał.
Donald Tusk podkreślił, że jeszcze niedawno, bo przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi były czasy, kiedy inflacja była dwucyfrowa i kiedy „wszystko drożało o kilka procent każdego miesiąca”.
Z satysfakcją podkreślam, że mamy dzisiaj niską inflację i to z widokami na przyszłość. I to nie jest nasze ostatnie słowo. Żegnamy drożyznę i żegnamy stagnację
— stwierdził Tusk.
Dodał, że w ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrost gospodarczy wyniósł 0,2 proc. - Naprawdę wystarczyło przejąć władzę i oddać je w ręce osób odpowiedzialnych, aby inflacja spadła do 3 proc., a wzrost gospodarczy zwiększył się do 3 proc. - dodał.
Nikogo nie będzie interesowało, że mamy deficyt, wysoki – za wysoki deficyt, abym był szczęśliwy – jeśli wojna będzie się dalej toczyła. My niskim deficytem nie obronimy polskiej granicy, mu polską granicę obronimy polską nowoczesną armią. Jeśli w tym budżecie zakładamy, że na obronę wydamy 200 mld zł, to musi to kosztować
— oświadczył Donald Tusk.
Dodał, że lepiej byłoby, aby „deficyt był niższy, ale abstrakcyjnymi statystykami nie zbudujemy nowoczesnej sieci kolejowej”.
Jesteśmy w trakcie budowy najnowocześniejszej sieci kolejowej w Europie
— wskazał szef rządu.
I dodał: „zrobimy to szybko. Nie ma dnia, żeby gdzieś w Polsce Polacy nie odczuwali tego awansu naszych kolei. Ale kochani, to jest kolejne 100 mld zł – mówię o wszystkich wydatkach infrastrukturalnych” – powiedział premier Tusk.
Podziękował ministrowi finansów i gospodarki Andrzejowi Domańskiemu i jego współpracownikom za „odpowiedzialne pilnowanie granicy bezpieczeństwa, ale też za odwagę, aby do tej granicy dochodzić”.
Bo na tym polega nowoczesne, elastyczne i z wyobraźnią zarządzanie finansami publicznym. Nie boimy się dotrzeć do pewnej granicy, ale też pilnujemy, żeby tej granicy nikt nie przekroczył
— powiedział Tusk.
Nie pozwolimy nikomu przesadzić i wysadzić bezpieczeństwa finansowego państwa, bo wyliczyliśmy to prawie do złotówki, aby się to trzymało bezpiecznej granicy. To budżet Polski bardzo ambitnej i Polski bezpiecznej
— dodał.
Zgodnie z procedurą budżetową przedstawioną na stronie resortu finansów, w sierpniu MF ma opracować i przesłać rządowi wstępny projekt budżetu, a następnie przekazać go do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na uchwalenie ostatecznego projektu ustawy budżetowej na kolejny rok i przedłożenie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu Rada Ministrów ma czas do 30 września br. Według konstytucji, budżet powinien trafić do prezydenta do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi projektu ustawy budżetowej. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu 7 dni.
Budżet na obronność
Według założeń budżetu na 2026 r. na obronę wydane zostanie 200 mld zł - podał premier Donald Tusk. To gigantyczne pieniądze, ale wiemy po co, to robimy - podkreślił. Premier dodał, że ponurym komentarzem do tych decyzji był ostatni atak rosyjski na Ukrainę. Wojna nabiera tam rozpędu - zaznaczył.
Władze Ukrainy poinformowały, że w rosyjskim ataku rakietowo-dronowym na stolicę Ukrainy - Kijów, do którego doszło nocy zginęło co najmniej 17 osób, w tym dzieci. Rannych zostało ok. 40 osób. Uszkodzone zostały także setki budynków, wybuchły liczne pożary, do których gaszenia zaangażowano lotnictwo.
Na wstępie posiedzenia rządu, poświęconego projektowi budżetu na 2026 r., premier nawiązał do tego ataku. Stwierdził, że nikogo nie będzie interesowało to, że mamy wysoki deficyt, jeśli wojna na Ukrainie będzie dalej się toczyła. - My niskim deficytem nie obronimy polskiej granicy. My polską granicę obronimy nowoczesną, wielką armią - powiedział Tusk.
Jeśli w tym budżecie zakładamy, że wydamy na bezpieczeństwo, na obronę 200 mld złotych, to to musi kosztować. Te 200 mld to nie jest abstrakcja. To są gigantyczne pieniądze. My wiemy dlaczego to robimy
– podkreślił szef rządu.
Według niego, „ponurym komentarzem” do tych decyzji była choćby ostatnia noc w Ukrainie.
Wojna nabiera tam niestety rozpędu. Wszystkie iluzje wielu przywódców światowych, że wystarczy pięć spotkań i wojna się skończy świadczą tylko o tym, że nie znają Rosji i nie znają Władimira Putina
– powiedział Tusk.
Dodał, że „ta woja się toczy i będzie się toczyła”.
I dlatego nie wahaliśmy się i będziemy dalej tak postępować, czy to się komuś będzie podobało, czy nie. I będziemy dalej zbroić Polskę i przygotowywać państwo polskie na każdą okoliczność tak, żeby Polacy mogli czuć się bezpiecznie
– powiedział szef rządu.
Ukraińskie Siły Powietrzne ze sztabem w Kijowie przekazały, że do zmasowanych ataków wojsko rosyjskie użyło 598 dronów uderzeniowych typu Shahed oraz 31 rakiet: aerobalistycznych, balistycznych i manewrujących. 563 drony udało się zestrzelić lub unieszkodliwić środkami walki elektronicznej. Zestrzelono także 26 rakiet – przekazały Siły Powietrzne.
Według Sił Powietrznych, odnotowano trafienia dronów i pocisków rakietowych w 13 miejscach, zaś w 26 miejscach na ziemię spadły ich odłamki. W wyniku rosyjskiego ataku na Kijów uszkodzona została też siedziba przedstawicielstwa Unii Europejskiej oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Ucierpiały ponadto siedziby mediów, Radia Swoboda i portalu Ukrainska Prawda. Zniszczona została też zajezdnia kolejowa i wagony pociągu ekspresowego Intercity.
Rosjanie atakowali Ukrainę od późnych godzin wieczornych w środę do rana w czwartek. Alarm powietrzny, który ogłoszono na terytorium całego kraju, w Kijowie trwał ponad dziewięć godzin. Syreny wyły m.in. w obwodach przy granicy z Polską. Był to pierwszy tak zmasowany rosyjski atak na Ukrainę od kilku tygodni; w tym czasie w stolicy Ukrainy panowała względna cisza na tle wysiłków USA, by doprowadzić do rozmów pokojowych między Kijowem a Moskwą.
mly/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/738933-ile-to-bedzie-kosztowalo-tusk-chwali-sie-nowym-budzetem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.