W „Gazecie Wyborczej” ukazał się bardzo obszerny wywiad z minister kultury Martą Cienkowską. Nie padło jednak w nim pytanie o najbardziej medialną w ostatnim czasie sprawę związaną z minister kultury - o aferę w Instytucie Pileckiego. Dlaczego? Być może pewną wskazówką może być tu fakt, że przeprowadzający wywiad Witold Mrozek… otrzymał stypendium finansowane ze środków KPO dla ludzi kultury na projekt o ukraińskim teatrze.
Co ciekawe, w wywiadzie w pewnym momencie pojawiło się pytanie o Instytut Pileckiego. Nie miało jednak żadnego związku z aferą, polegającą na wyrzuceniu przez szefa Instytutu Krzysztofa Ruchniewicza kierowniczki berlińskiego oddziału Instytutu Hanny Radziejowskiej, mimo że teoretycznie powinna być ona chroniona jako sygnalistka. Jej list do minister Cienkowskiej, w którym opisywała nieprawidłowości w Instytucie, wyciekł do Ruchniewicza.
Jeśli chodzi o sytuację geopolityczną, chciałem zapytać o Instytut Pileckiego i jego działania w Ukrainie. Co dalej z Centrum Lemkina, które w czasach rządów PiS działało w ramach Instytutu? To ludzie dokumentujący rosyjskie zbrodnie w Ukrainie, wykonują ważną pracę — a teraz nie mogą działać, ich umowy nie zostały przedłużone
— pytał Mrozek. Było to jedyne jego pytanie związane z Instytutem Pileckiego.
Co ciekawe, beneficjent środków z KPO dla kultury wypytywał Cienkowską za to… o pieniądze z KPO dla kultury, zaniepokojony możliwością ich ucięcia w związku z wybuchem afery KPO.
Wsparciem dla kultury są też pieniądze z KPO. Czy to, co dzieje się wokół pieniędzy w branży HoReCa, wpłynie na KPO w kulturze?
— zapytał Mrozek.
Wnioski na pewno są dobrze weryfikowane. Jesteśmy bogatsi o doświadczenia pierwszego naboru. Nie wyobrażam sobie, że nagle ktoś zatrzymuje dopływ tych środków, bo jakiś pan na Twitterze napisał, że to jest niedobre
— odpowiedziała Cienkowska.
Na końcu wywiadu można przeczytać, że wywiad przeprowadzono 19 sierpnia. Tymczasem pierwszy tekst Wirtualnej Polski o skandalicznych okolicznościach odwołania Hanny Radziejowskiej z kierowania berlińskim oddziałem Instytutu Pileckiego został opublikowany 15 sierpnia. Stąd brak pytań o aferę w Instytucie Pileckiego w tak długim wywiadzie z minister kultury Martą Cienkowską jest wyjątkowo rażący.
Dziennikarz „GW” ze środkami z KPO
W dzisiejszej GW wywiad z minister kultury Martą Cienkowską (nie, nie ma o aferze w Instytucie Pileckiego). Ale ciekawe jest coś innego. Wywiad przeprowadził red. Witold Mrozek. Jego zainteresowaniami naukowymi jest m. in. ukraiński teatr. Z kolei stypendium z KPO dla ludzi kultury dostał niejaki Witold Mrozek. Na projekt o ukraińskim teatrze. Czy dziennikarz Witold Mrozek, który rozmawia z ministrem kultury, i Witold Mrozek, który otrzymał stypendium z KPO w części kultura, nad czym w praktyce nadzór sprawuje minister kultury, to są dwie różne osoby, które po prostu mają identyczne zainteresowania? Bo trochę nie chce mi się wierzyć, by mogła być jedna… (zadałem o to pytanie panu Mrozkowi - przekażę Wam odpowiedź, gdy ją dostanę)
— napisał na platformie X Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski, współautor publikacji o aferze w Instytucie Pileckiego.
Obiecałem poinformować: pan Witold Mrozek potwierdził, że wywiad z minister Cienkowską przeprowadził dziennikarz, który wygrał w konkursie stypendium finansowane ze środków KPO dla ludzi kultury
— podkreślił w kolejnym wpisie dziennikarz.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/wyborcza.pl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/738918-wywiad-beneficjenta-kpo-z-cienkowska-bez-trudnych-pytan
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.