„Tusk unika tego typu sytuacji, unika prawicowych dziennikarzy, którzy mogliby mu zadać jakieś trudne pytania. Teraz nie bardzo może tych pytań prezydenta unikać, bo widzi, że Karol Nawrocki jest w ofensywie” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba. Historyk i politolog KUL nie ma wątpliwości, że prezydent Nawrocki zamierza wywierać presję na rząd i być jego recenzentem. „Myślę, że kolejne Rady Gabinetowe będą coraz twardsze i to oczywiście będzie element pewnej presji” - podkreślił nasz rozmówca.
CZYTAJ TAKŻE: To mogło udać się tylko Nawrockiemu! Tusk… był zmuszony powiedzieć prawdę. „To rząd zaproponował zmiany w 800+ dla Ukraińców”
Z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego odbyła się Rada Gabinetowa. Rozpoczynając ją prezydent wymienił tematy, którymi jest zainteresowany i nie ukrywał, ze oczekuje jasnych odpowiedzi od premiera Donalda Tuska oraz jego ministrów. W szczególności interesowała go sytuacja budżetu państwa, CPK, budowy elektrowni jądrowych i zablokowanie umowy z Mercosur.
Donald Tusk po przegranych wyborach przez Rafała Trzaskowskiego nie pierwszy już raz w relacjach z prezydentem Karolem Nawrockim czuje się niemal jak uczeń wezwany do odpowiedzi, czyli ktoś, kto musi zdać z czegoś relację. Dlatego jest taki podenerwowany i spięty, ponieważ jest pod presją. Słyszeliśmy, że pytania prezydenta Karola Nawrockiego dotyczyły bardzo realnych spraw. Kondycji gospodarczej Polski oraz bardzo konkretnych obietnic Tuska, z których się przecież nie wywiązuje. A Tusk unika tego typu sytuacji, unika prawicowych dziennikarzy, którzy mogliby mu zadać jakieś trudne pytania. Teraz nie bardzo może tych pytań prezydenta unikać, bo widzi, że Karol Nawrocki jest w ofensywie, realizuje już pierwsze swoje punkty programowe poprzez inicjatywy ustawodawcze i swoje weta. Tusk usiłuje się bronić i to jest obrona przez atak. Klasycznie twierdzi, że wszystko jest winą PiS, bo wszystko, co PiS zrobił, było złe, a on wszystko prowadzi dobrze. Pamiętajmy jednak, że to Tusk musi się tłumaczyć, a nie prezydent
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba.
„Kolejne Rady Gabinetowe będą coraz twardsze”
Prezydent Karol Nawrocki chce w szczególności rozmawiać o trudnej sytuacji finansowej państwa, którą Donald Tusk próbował dziś bagatelizować. Twierdził, ze zadłużenie budżetu jest pod kontrolą choć jest wysokie. Dla prezydenta takie tłumaczenia są niewystarczające.
Prezydent Karol Nawrocki cały czas stara się pokazywać jako człowiek silny, który ma najświeższy mandat demokratyczny i krytycznie oceniający politykę rządu. Podkreśla, że stara się być głosem Polaków w polityce, człowiekiem mocnym i to nie tylko w sensie retorycznym, ale pewnej dynamiki działań, stawiania rządowi twardych pytań, a jeśli trzeba to także silnej riposty. Wydaje mi się, że to może się podobać Polakom, bo Polacy na to czekają. Widzą urząd prezydenta, jako konkretny, mocny, rozliczający pewne działania, a nie rozlazły. Prezydent recenzuje niespełna 2 lata rządów koalicji 13 grudnia i to jest pierwszy etap tego recenzowania, bo według jego zapowiedzi, tych Rad Gabinetowych ma być znacznie więcej
— mówi nasz rozmówca i dodaje, że premier i rząd muszą się przyzwyczaić do tego, że to dopiero początek trudnych pytań prezydenta.
Myślę, że kolejne Rady Gabinetowe będą coraz twardsze i to oczywiście będzie element pewnej presji, bo rząd ma przewagę w mediach i nie jest teraz pod presją opinii publicznej. Nie tylko ma w rękach media publiczne, ale po jego stronie są także media lewicowo-liberalne, dominujące na tym rynku. Rolę recenzenta chce spełniać prezydent i zapowiedział to podczas dzisiejszej Rady Gabinetowej. Chce, ażeby obietnice, które Polakom złożono, były realizowane. Doskonale wiemy jednak, że 100 obietnic Tuska, czyli te 100 konkretów, są niemożliwe do zrealizowania. Tusk po prostu obiecywał gruszki na wierzbie. Mało tego, widzimy, w jak wielkich tarapatach jest polski budżet, co będzie się przekładać na budżet przyszłoroczny. Tusk widzi, że presja na niego i jego rząd będzie rosła, a on chciałby się jej pozbyć. Wie, że jest to dla niego skrajnie niewygodne, dlatego powiedział dziś, że rolą prezydenta nie jest rządzenie, a Rady Gabinetowe mają charakter informacyjny, a nie inny
— podkreślił politolog KUL.
Wbrew pozorom przy sprawowaniu tak ważnych urzędów bardzo dużo zależy od osobowości, czyli jak prowadzony jest dany urząd. Tu nie chodzi jedynie o kompetencje, ale właśnie o osobowość. Można być słabym premierem, mimo że się ma dużo możliwości i mocnym prezydentem, mimo że ma się o wiele mniejsze kompetencje według prawa. Pamiętam, kiedy wojewodą lubelskim został prof. Przemysław Czarnek, który aranżował tysiące różnych rzeczy i wywierał presję w określonych sytuacjach, rozwiązywał liczne konflikty społeczne, rozmawiał ze związkami zawodowymi, mimo że wprost nie wynikało to z jego funkcji, jako wojewody. Wydaje się, że Karol Nawrocki chce realizować model prezydentury, która będzie mocna. Świadczy o tym jego zapowiedź dotycząca propozycji pewnych rozwiązań konstytucyjnych. Będą one prawdopodobnie szyły w kierunku formalnego wzmocnienia funkcji prezydenta w polskiej konstytucji
— podsumował prof. Mieczysław Ryba.
CZYTAJ TAKŻE: Tusk pod merytorycznym ostrzałem prezydenta! Rekordowy deficyt i umowa z Mercosur. „Musimy wyjść z rozdwojenia jaźni”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/738814-prof-ryba-kolejne-rady-gabinetowe-beda-coraz-twardsze
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.