TYLKO U NAS. Jach potwierdza, że przyjmie mandat posła
TYLKO U NAS. Michał Jach potwierdza, że przyjmie mandat posła: "Mam nadzieję, że będę mógł coś dobrego zrobić"

"Mam nadzieję, że będę mógł swoją wiedzę, doświadczenie przekazać partii, przekazać kolegom, przygotowując się do przejęcia władzy" - wskazuje Michał Jach dla wPolityce.pl.
„Mam nadzieję, że będę mógł swoją wiedzę, doświadczenie przekazać partii, przekazać kolegom, przygotowując się do przejęcia władzy, bo wiadomo, że ci nieudacznicy wcześniej czy później, raczej wcześniej, stracą władzę i znów Prawo i Sprawiedliwość zacznie rządzić” - mówi Michał Jach w rozmowie z portalem wPolityce.pl, potwierdzając, że przyjmie on przypadający mu mandat poselski po Zbigniewie Boguckim.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatów poselskich posłów powołanych do KPRP i BBN - poinformowała Kancelaria Sejmu. Postanowienie dotyczy posłów PiS: Adama Andruszkiewicza, Zbigniewa Boguckiego, Marcina Przydacza oraz Pawła Szefernakera.
Ich miejsca w polskim parlamencie mogą zająć: Michał Jach, Bogumiła Olbryś, Marek Subocz oraz Tomasz Rzymkowski, jeżeli oczywiście się na to zgodzą.
CZYTAJ TAKŻE: W Sejmie pojawią się nowi posłowie PiS! Marszałek Hołownia wydał ważne postanowienie. SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY
Michał Jach przyjmie mandat!
Pytamy Michała Jacha, który w przeszłości był już posłem Prawa i Sprawiedliwości i który jest majorem Wojska Polskiego w stanie spoczynku o to, czy przyjmie mandat poselski.
Oczywiście, że tak!
— podkreśla.
Dopytujemy go, czym chce zajmować się jako parlamentarzysta.
Nieskromnie powiem, że znam się na kwestiach obronnych, bezpieczeństwie zewnętrznym militarnym, na wojsku. W końcu ładnych parę lat w życiu się tym zajmowałem, ale blisko są mi także kwestie bezpieczeństwa energetycznego
— mówi.
Mam nadzieję, że będę mógł swoją wiedzę, doświadczenie przekazać partii, przekazać kolegom, przygotowując się do przejęcia władzy, bo wiadomo, że ci nieudacznicy wcześniej czy później, raczej wcześniej, stracą władzę i znów Prawo i Sprawiedliwość zacznie rządzić
— podkreśla.
Radość z powrotu
Pytamy polityka także o to, czy przez dwa i pół roku stęsknił się za polskim parlamentem.
Cieszę się, że wracam, ale to taka „praca”, że człowiek w każdej chwili może być zagrożony jej „utratą”, więc trzeba się z tym liczyć
— wskazuje.
Ale skoro pojawia się taka szansa, to jestem zadowolony z tego, że będę mógł z niej skorzystać i mam nadzieję, że będę mógł coś dobrego zrobić
— podsumowuje.
