„Władza może wydać polecenie, ale tylko w granicach i na podstawie prawa. Wielki szacunek dla prokuratora, który odważył się podjąć taką decyzję” – napisał przedstawiciel Stowarzyszenia „Ad Vocem”, komentując decyzję prokuratora z Gorzowa o złożeniu wniosku o wyłączenie go ze sprawy Roberta Bąkiewicza. Do tej kwestii odnieśli się też inny komentatorzy na portalu X.
Mariusz Moszowski, prawnik, członek Stowarzyszenia „Ad Vocem”, pisze o decyzji gorzowskiego prokuratora, który złożył wniosek o wyłączenie go z czynności w sprawie Roberta Bąkiewicza.
Prokurator, któremu polecono postawić zarzuty Robertowi Bąkiewiczowi, złożył wniosek o wyłączenie go od tej czynności, do czego miał prawo. W prokuraturze zbudowanej na hierarchicznym podporządkowaniu, taki ruch to niezwykle mocny sygnał. To coś więcej niż procedura – to gest sprzeciwu wobec oczekiwanej automatyzacji decyzji. Przez okres niespełna 20 lat mojej pracy nie spotkałem się osobiście, aby przełożeni wydawali polecenia na piśmie co do treści czynności procesowych
– pisze prawnik.
Postawa prokuratora żądającego wyłączenia od tych czynności oznaczać może brak zgody na instrumentalizację prawa, wątpliwości co do zasadności zarzutów i granicę, której prokurator nie chce przekroczyć. Władza może wydać polecenie, ale tylko w granicach i na podstawie prawa. Wielki szacunek dla prokuratora, który odważył się podjąć taką decyzję
– dodaje.
Reakcja na decyzję prokuratora
Decyzja prokuratora spotkała się z żywą reakcją w sieci.
Ups, już pierwszy prokurator odmówił wykonania polecenia i złożył wniosek o wyłączenie go od czynności postawienia zarzutów. Takich przypadków będzie dużo. Prokuratorzy nie są na polityczne posyłki
– pisze Michał Wójcik.
Najpierw latami opluwali żołnierzy na granicy wschodniej, teraz ścigają ludzi z Ruchu Obrony Granic, którzy bronią granicy zachodniej. Prokurator nie widziała podstaw do zarzutów wobec Roberta Bąkiewicza, dostała pisemne polecenie od uzurpatorów z politycznego nadania – mimo to dalej odmawia i wniosła dziś o wyłączenie. W państwie Donalda Tuska zarzuty nie wynikają z dowodów, tylko z politycznego zapotrzebowania
– twierdzi Marcin Romanowski.
Tak wygląda „niezależna i apolityczna” Prokuratura. Prokurator, któremu wydano polecenie przedstawienia zarzutów nielubianemu przez władze Roberta Bąkiewicza, wnosi o wyłączenie go od udziału w czynności
– przekonuje mec. Bartosz Lewandowski.
Prokurator, któremu NAKAZANO działania polityczne względem Ruchu Obrony Granic, wniósł o wyłącznie go z czynności postawienia zarzutów Robertowi Bąkiewiczowi
– pisze Dariusz Matecki.
Pierwszy prokurator, który miał stawiać zarzuty Robertowi Bąkiewiczowi poszedł na urlop. Kolejny, który dostał takie polecenie, nie wykonał go i złożył wniosek o wyłączenie go z tej czynności. Wiatr zmian nadciąga z mocą huraganu
– czytamy we wpisie Daniela Liszkiewicza.
Prokurator nie chce stawiać zarzutów Bąkiewiczowi! Mury runą!
– twierdzi Marek Kuna.
Emocje Arłukowicza
Decyzje prokuratora rozsierdziła też Bartosza Arłukowicza.
Pan prokurator miał związki jakieś z Bąkiewiczem, czy się go bał?
– czytamy w jego wpisie.
mly/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/736611-fala-komentarzy-po-decyzji-prokuratora-wielki-szacunek
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.