Koniec "ministry ds. równości". Kotula chce zostać w rządzie
To koniec "ministry ds. równości". Kotula wycięta podczas rekonstrukcji, chce jednak pozostać w rządzie. "Rozmowy trwają"

Wśród 21 ministrów konstytucyjnych nie znalazła się "ministra ds. równości" Katarzyna Kotula.
„Ministra ds. równości” Katarzyna Kotula poinformowała PAP, że pozostanie w rządzie, ale w innej formule niż dotychczas. „Mam nadzieję, że będę mogła kontynuować pracę na innym szczeblu, rozmowy trwają. Chciałabym, żeby moje kompetencje pozostały takie same” - podkreśliła.
Premier Donald Tusk ogłosił skład rządu po rekonstrukcji. Wśród 21 ministrów konstytucyjnych nie znalazła się „ministra ds. równości” Katarzyna Kotula, posłanka z Nowej Lewicy.
Obiecałam Wam, że będę kontynuowała swoją misję i tak się stanie, nawet jeśli w innej formule. Ale o tym wkrótce. Dziękuję Wam za wszystkie wiadomości, ciepłe słowa i wsparcie
— napisała po ogłoszeniu rekonstrukcji na X.
Pozostanę rzeczniczką równości - Waszą rzeczniczką. Rzeczniczką równych praw kobiet i mężczyzn, dziewcząt i chłopców. Rzeczniczką równych praw osób hetero i nieheteronormatywnych. Rzeczniczką równej, sprawiedliwej i wolnej od dyskryminacji ze względu na wiek, płeć, status społeczny, niepełnosprawność, wyznanie, orientację czy tożsamość płciową, pochodzenie czy stan majątkowy, traktowania - w życiu zawodowym, publicznym, politycznym i każdym innym. Niezmiennie będę pracować - w rządzie i w parlamencie - nad prawem, które tę równość krok po kroku wpowadzi w życie. CDN… To był zaszczyt być pierwszą polską Ministrą ds. Równości
— czytamy.
Co dalej?
Katarzyna Kotula powiedziała PAP, że w rządzie pozostanie, „tylko w innej formule”. Podkreśliła, że informacje w tej sprawie zostaną ogłoszone w ciągu kilku dni.
Dziś nie mogę jeszcze powiedzieć, jak to będzie wyglądało, dlatego że decyzje już zapadły, natomiast czekamy na sformalizowanie się tych kwestii
— powiedziała.
Nie ma w rządzie, w tym ścisłym gabinecie u premiera ministry do spraw równości, ale mam nadzieję, że będę mogła kontynuować pracę na innym szczeblu i o tym rozmowy trwają i chciałabym, żeby te moje kompetencje i moje zadania pozostały dokładnie takie same, niezależnie od tego, czy będę w głównym gabinecie, czy nie. Mam nadzieję i taka jest decyzja, że w rządzie pozostaję. Mój zakres zadań się też nie zmienia, więc walka o równość trwa i w tej sprawie nic się nie zmienia
— mówiła dalej.
Zaznaczyła, że – tak jak oświadczyła we wpisie – będzie kontynuować swoją misję i zajmować się tym, czym dotychczas, o czym rozmawiała z premierem Donaldem Tuskiem.
Mogę to robić jako sekretarz stanu, mogę to robić jako pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania i tak chciałabym swoją pracę kontynuować
— powiedziała.
CZYTAJ TAKŻE:
as/PAP/X
