Ten rząd jest być może zbyt obfity. W niektórych miejscach jest na przykład kilku ministrów z tego samego ugrupowania, co należałoby ukrócić, ale rekonstrukcja trwa jednak zdecydowanie za długo – mówi minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek w rozmowie z wtorkowym „Super Expressem”.
CZYTAJ TAKŻE: Co wiemy o rekonstrukcji rządu? Kto ma odejść? Jakie resorty powstaną? „Część ministrów bez teki zakończy swoje urzędowanie”
Pytany, czy obawia się rekonstrukcyjnej miotły, minister nauki przyznał, że „zawsze istnieje jakaś obawa”.
Ostateczną decyzję podejmie premier Donald Tusk w uzgodnieniu z liderami poszczególnych ugrupowań wchodzących w skład rządu. Nie mniej jednak liczę, że Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pozostanie w niezmienionym kształcie. Tego właśnie oczekują środowiska akademickie
— powiedział.
Na uwagę dziennikarza, że resort nauki i szkolnictwa wyższego mógłby zostać wcielony do ministerstwa edukacji, Kulasek odparł, że „to byłby błąd”.
To są dwa różne systemy, wymagające oddzielnego podejścia, a rozbieżność pojawia się już w tak podstawowej rzeczy jak finansowanie. Nauka i szkolnictwo wyższe są finansowane z budżetu państwa, a środkami na edukację dysponują samorządy. Te resorty muszą być rozdzielone, żeby odpowiednio zadbać o interes świata naukowego i wywalczyć dodatkowe pieniądze na naukę i szkolnictwo wyższe. Rząd ma dziś tego pełną świadomość
— podkreślił.
Minister nauki przyznał, że „ten rząd jest być może zbyt obfity”.
W niektórych miejscach jest na przykład kilku wiceministrów z tego samego ugrupowania, co należałoby ukrócić, ale rekonstrukcja trwa jednak zdecydowanie za długo. To powinno być jednoznaczne, szybkie cięcie. Powinniśmy się zająć pracą dla Polek i Polaków, a nie zajmować się sobą i trzeba zrobić to jak najsprawniej
— podsumował.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/735666-kulasek-powinnismy-sie-zajac-praca-a-nie-zajmowac-sie-soba
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.