„Ostachowicz, choć kiedyś skuteczny, nie rozumie już świata, który zmienił się radykalnie. Nie nadąża za nowymi technologiami. Jak wymyślił rekonstrukcję to media nawet niemieckie zaczynają pisać że najlepszy do rekonstrukcji jest sam premier” - ocenił „Jack Strong” na portalu X. Odniósł się tym samym do szeregu wpadek premiera Donalda Tuska, którego notowania są coraz gorsze, a działania budzą politowanie i śmiech.
Kolejne wtopy Tuska. Pomysłodawcą ma być Ostachowicz
Popularny profil w mediach społecznościowych „Jack Strong”, który często ujawnia zakulisowe informacje z polityki, wskazał na potencjalnego winowajcę PR-owych wpadek premiera Donalda Tuska.
Gdy w gabinecie Donalda Tuska przebywa Igor Ostachowicz, wejście pozostaje zawsze zamknięte dla innych. Mówią o nim „szara eminencja”. Ale dziś – bardziej „szary cień”
— czytamy we wpisie na platformie X.
Według „Stronga” Ostachowicz nie rozumie dzisiejszego świata politycznego marketingu.
To właśnie on miał podsunąć Tuskowi spektakl z oglądaniem lądowania Sławosza Uznańskiego w czasie pracy. Efekt? Żenujący. Zamiast punktów – kpina. Złośliwi pytają, czy premier nie ma ważniejszych zajęć niż oglądanie telewizji w czasie pracy? Ostachowicz, choć kiedyś skuteczny, nie rozumie już świata, który zmienił się radykalnie. Nie nadąża za nowymi technologiami. Jak wymyślił rekonstruuję to media nawet niemieckie zaczynają pisać że najlepszy do rekonstrukcji jest sam premier
— dodał.
Mimo tego, że jego pomysły nie „żrą” i efektów brak, to premier cały czas ufa jego osądom.
Tusk jednak wciąż mu ufa. Bezkrytycznie. Z nikim innym nie dzieli milczenia. Nikt inny nie może wejść, kiedy Igor zamyka drzwi. Ale prawda jest prostsza – Tusk izoluje się od ludzi! Bo są tylko dwaj, którym naprawdę pozwala mówić. Giertych – człowiek, który wie za dużo, i Ostachowicz – człowiek, który nie wie już nic nowego
— skonkludował.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/735480-ostachowicz-ojcem-sukcesow-pr-owych-tuska-zenujacy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.