Po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich pojawiło się pytanie o jego przyszłość na fotelu prezydenta Warszawy. Jak donosi tygodnik „Wprost” wśród zwolenników przeprowadzenia referendum są m.in. Przemysław Wipler i Marek Jakubiak. „Trzeba wybrać moment” – mówi „Wprost” polityk Konfederacji. Sam Trzaskowski przekonuje, że jego „mandat jest bardzo mocny”.
O pomyśle przeprowadzenia w Warszawie referendum za odwołaniem Trzaskowskiego z funkcji prezydenta miasta mówiło się już kilka miesięcy temu. Przemysław Wipler mówił w marcu, że prowadzi negocjacje z „różnymi środowiskami”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wipler chce odwołać Trzaskowskiego w Warszawie. „Prowadzę negocjacje z różnymi środowiskami, żeby wystartować z akcją referendalną”
„To kwestia najbliższych tygodni”
Z kolei w maju Marek Jakubiak powiedział, że będzie trzeba do sprawy wrócić po wyborach prezydenckich, które jak wtedy mówił poseł, Trzaskowski przegra z Karolem Nawrockim. I rzeczywiście tak się stało.
To nie jest pytanie czy będziemy zbierać podpisy, tylko kiedy zaczniemy. To kwestia najbliższych tygodni
— zapowiada w rozmowie z „Wprost” Wipler.
Trzeba wybrać moment, a nie zastanawiać się, czy referendum jest potrzebne
— dodaje.
Trzaskowski odpowiada
O referendum pytany był podczas swojej pierwszej konferencji po wyborach Rafał Trzaskowski. Włodarz Warszawy podkreślił, że zarówno jego mandat, jak i jego radnych, jest „bardzo mocny”.
Wybory samorządowe odbyły się rok temu, a nie lata temu. W związku z tym mandat zarówno mój, jak i radnych, którzy tutaj ze mną są, jak i radnych dzielnic jest bardzo mocny
— powiedział.
kk/”Wprost”/RDC
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/731624-koniec-trzaskowskiego-w-warszawie-wraca-temat-referendum
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.