Były ambasador RP w Polsce Janusz Reiter zaznaczył we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że zarówno Polska jak i Niemcy potrzebują „nowego impulsu”, by poprawić relacje wzajemne. Impulsem tym, według polskiego dyplomaty, może być „dobry wybór” w wyborach prezydenckich 18 maja.
Reiter zauważył, że relacje polsko-niemieckie czekają - jego zdaniem - na zmianę w Pałacu Prezydenckim.
Stosunki polsko-niemieckie znajdują się w trybie wyczekiwania. Obu krajom potrzebne są nowe impulsy
— zaznaczył ambasador Reiter.
Dodał przy tym, że wspólna odpowiedzialność za Europę, gdy tylko wypełnione zostaną konkretne warunki, jest „niebezpiecznym złudzeniem”
Przyczyny zastoju są o wiele głębsze
— ocenił Janusz Reiter.
Przeformułowanie relacji
Jego zdaniem, poza nowym rządem w Berlinie i nowym prezydentem w Warszawie, stosunki polsko-niemieckie mają też być niewłaściwie skonstruowane na skutek tego, że Polska „nie jest po prostu wschodnim odpowiednikiem Francji”. Podkreślił, że wielu niemieckich polityków podchodzi do tej sytuacji naiwnie, podchodząc do polski jako do „wyimaginowego sąsiada”.
Stosunkom polsko-niemieckim brakuje tradycji wielkiej europejskiej współpracy politycznej, która istnieje między Niemcami a Francją. Obie strony musiałyby tu wkroczyć na nowy polityczny grunt
— zaznaczył w „FAZ”.
Według niego w trudnej sytuacji jest obecny polski rząd, który musi odpierać zarzuty opozycji o serwilistyczny stosunek względem zachodniego sąsiada.
Po drugie, rząd wydaje się nie mieć pewności, czy jego wyjście naprzeciw będzie w ogóle honorowane przez stronę niemiecką. Szuka więc innych partnerstw, aby pewnego dnia zbliżyć się do Niemiec z silniejszą pozycją. Nikt nie wie, kiedy ten dzień nadejdzie
— zaznaczył Reiter, dodając, że należy doprowadzić do nowego otwarcia i nowej agendy.
Granica Polski granicą obrony Niemiec
B. ambasador odniósł się też do kwestii bezpieczeństwa.
Punktem wyjścia powinna być świadomość, że rozróżnienie między obroną terytorialną a obroną sojuszniczą jest w obecnej sytuacji przestarzałe. Wschodnia granica Polski jest pierwszą linią obrony Niemiec. Każda inwestycja w zdolności obronne Polski jest inwestycją w bezpieczeństwo Republiki Federalnej
— powiedział.
Stwierdził ponadto, że Niemcy powinni „inwestować we wzmacnianie wschodniej granicy Polski”, zwłaszcza w kontekście migracji.
Korpus szczeciński
Janusz Reiter zasugerował, że trzeba wzmocnić polsko-niemiecko-duński korpus wojskowy, który ma siedzibę w Szczecinie.
Należy rozważyć, czy nie można by go przenieść na granicę północno-wschodnią w pobliże „korytarza suwalskiego”. W ten sposób Niemcy, Polska i Dania zasygnalizowałyby, że chcą wspólnie zrobić więcej dla ochrony krajów bałtyckich
— napisał.
CZYTAJ TEŻ:
— Niemcy prowadzą poufne rozmowy z premierem Tuskiem o zawracaniu imigrantów
maz/”Frankfurter Allgemeine Zeitung”/Dw.com/wnp.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725825-niemcy-czekaja-na-nowego-prezydenta-rp-reiter-szokuje