Seria wpisów Jana Śpiewaka na platformie X może wprawić w pewne… zaskoczenie. A może nawet i osłupienie. „Weź zamknij ryja” - napisał bez ogródek do wiceszefa MON Cezarego Tomczyka w temacie składki zdrowotnej. Gdy polityka KO próbował bronić jeden z wojewodów, lewicowy aktywista wytoczył i przeciwko niemu swoje najcięższe działa. „Rozp….lacie kraj. Prowadzicie go do rozbiorów i chcecie, żebyśmy głaskali Was po główkach?” - czytamy.
Śpiewak ostro do Tomczyka
Wszystko zaczęło się od komentarze nt. rządowego projektu ws. zmian w składce zdrowotnej. Po sejmowym głosowaniu wiceszef MON Cezary Tomczyk (KO) postanowił wbić szpilę Konfederacji.
Konfederacja nie zagłosowała za obniżeniem składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. 2.5 mln ludzi! Zdradziliście przedsiębiorców!
— stwierdził Tomczyk, w wyjątkowo wyolbrzymionym stylu, jak to ma w zwyczaju.
Tymczasem wiceministrowi odpowiedział Jan Śpiewak, przewodniczący Stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Zrobił to w wyjątkowo… dosadny sposób (ujmując najdelikatniej).
Weź zamknij ryja
— napisał.
Wojewoda vs. aktywista
Na tym zapewne by się skończyło, gdyby nie wsparcie, które Tomczykowi postanowił udzielić wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel (PO).
Tym komentarzem jednak mocno się Pan przedstawia nam wszystkim. Dużo celniej jednak niż książkami, w których jakiś można znaleźć
— postanowił pokąsać samorządowiec z Platformy Obywatelskiej.
Rozp…..lacie kraj. Prowadzicie go do rozbiorów i chcecie, żebyśmy głaskali Was po główkach? Proszę przeczytać Patopanstwo to zrozumie Pan w jakim g..nie Pan tkwi i wspiera
— odparł Śpiewak, a między panami rozwinęła się dalsza wymiana zdań.
Wojewoda stwierdził, że „o głaskaniu nie było mowy”. Postanowił też wykorzystać argument związany… ze zmarłym przed dwoma laty ojcem aktywisty - Pawłem Śpiewakiem:
Wystarczy choć w 10% zachowywać się na miarę własnego ojca, a nie w sposób buraczany.
Jan Śpiewak odpowiedział i na ten wpis. Podobnie jak wcześniej, nie bawił się w kurtuazję…
Weź mi k..wa nie wyjeżdżaj tutaj zmarłym ojcem tylko zabierz się do roboty warchole.
Jak widać dla Śpiewaka temat składki zdrowotnej to poważny temat, a emocje sięgnęły zenitu. Aktywista zwolnił wszelkie hamulce… I choć nie sposób pochwalić taki język, to ktoś złośliwy mógłby przecież powiedzieć, że politycy PO nie powinni obrażać się na wulgaryzmy. W końcu „osiem gwiazdek” i okrzyk ze Strajku Kobiet „Wyp…lać” nie były tej formacji znów tak obce.
olnk/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725820-co-tu-sie-wydarzylo-spiewak-do-tomczyka-wez-zamknij-ryja