„Chodzi o to, żeby po prostu karać Prawo i Sprawiedliwość pod byle pretekstem, a teraz - jak się okazuje – także i poszczególnych posłów” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Maria Koc, która jest wśród 51 posłów PiS, ukaranych przez prezydium Sejmu pod kierownictwem Piotra Zgorzelskiego (PSL). „Te emocje były bardzo wysokie, ale wiemy, że chodzi o śmierć pani Barbary Skrzypek, o sprawę pani Anny, sprawy naszych posłów, którym odbiera się immunitety, których się więzi, więc te emocje się nakładają. A wiemy też, kto gorliwie dąży do tzw. rozliczeń i kto wiedzie w nich prym w tej ‘uśmiechniętej’ koalicji” - dodaje.
Prezydium ukarało 51 posłów PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego!
Prezydium Sejmu pod kierownictwem wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego (PSL) ukarało Jarosława Kaczyńskiego i Iwonę Arent, a także 49 innych posłów PiS! To pokłosie burzliwych obrad Sejmu sprzed dwóch dni, gdy doszło do burzliwej wymiany zdań z posłem KO Romanem Giertychem.
Jarosław Kaczyński i Iwona Arent stracą połowę uposażenia na trzy miesiące. 49 pozostałych parlamentarzystów utraci połowę uposażenia na dwa miesiące.
SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY: Farsa! Prezydium Sejmu pod kierownictwem Zgorzelskiego ukarało Jarosława Kaczyńskiego i Iwonę Arent, a także 49 innych posłów PiS
„Chcą zamknąć usta posłom opozycji”
To jest oczywiście kolejna taka sankcja, bardzo przecież dotkliwa, ale chodzi o to, żeby po prostu karać Prawo i Sprawiedliwość pod byle pretekstem, a teraz - jak się okazuje – także i poszczególnych posłów
— mówi portalowi wPolityce.pl Maria Koc, która jest na liście 51 ukaranych posłów PiS.
W ferworze dyskusji sejmowej pojawiają się różne sytuacje, ale nie przypominam sobie, żeby posłowie byli karani w tak dużej grupie. Widzę, że na życzenie pana Giertycha dzieją się różne rzeczy. Myślę, że pan marszałek Zgorzelski powinien bardziej przemyśleć tę decyzję, bo przecież pamiętamy poprzedni Sejm, zresztą i w tej kadencji, jak my jesteśmy też ciągle obrażani, wyzywa się nas w różny sposób i to nie wywołuje żadnej reakcji! Jednych się karze, innym się pobłaża. Nie ma więc tutaj konsekwencji
— podkreśla.
Jak zaznacza, członkowie prezydium Sejmu gorliwie stanęli przeciwko posłom PiS, broniąc mec. Giertycha.
Ciężko jest to komentować, bo jestem bardzo zaskoczona tym, że taka nadgorliwość panuje wśród polityków „uśmiechniętej” koalicji, którzy chcą zamknąć usta posłom opozycji. Chcą, żebyśmy się bali w ogóle odzywać. Będą nas teraz karać za wszystko, jak leci, żeby nas spróbować zmarginalizować, odebrać nam możliwość swobodnego wypowiadania się
— dodaje.
To jest sytuacja bez precedensu. Ale w tym państwie bezprawia Tuska różne rzeczy się działy i pewnie się jeszcze będą działy
— stwierdza.
Poseł Maria Koc przyznaje, że „sytuacja w Sejmie czasami jest napięta, jest bardzo dużo emocji, one się udzielają, lecz mamy też prawo wyrażać swoje myśli i zdanie”.
Oczywiście, że te emocje były bardzo wysokie, ale wiemy, że chodzi o śmierć pani Barbary Skrzypek, o sprawę pani Anny, sprawy naszych posłów, którym odbiera się immunitety, których się więzi, więc te emocje się nakładają. A wiemy też, kto gorliwie dąży do tzw. rozliczeń i kto wiedzie w nich prym w tej „uśmiechniętej” koalicji
— podsumowuje.
kpc
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725811-tylko-u-nas-koc-beda-karac-pis-pod-byle-pretekstem