Były szef kancelarii premiera Morawieckiego Michał Dworczyk zasugerował, że słowa premiera Donalda Tuska o obcej ingerencji w polską kampanię wyborczą mogą być wstępem do eliminacji niewygodnych konkurentów. „Obawiam się, że jest to przygotowanie (…) żeby wyeliminować kandydatów opozycji z wyścigu wyborczego” - zaznaczył. Europoseł PiS dodał też, że do tej pory lider KO „bagatelizował w ogóle takie rzeczy”.
Były wiceminister obrony narodowej skomentował w programie „Graffiti” na antenie Polsat News atak hakerski na skrzynkę mailową jednego z polityków KO, do którego odniósł się w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, nazywając to obcą ingerencją w polskie wybory prezydenckie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Cyberatak na PO. Tusk już grzeje „wschodnim śladem” i „obcą ingerencją w wybory”. Celne KOMENTARZE! „Po rumuńsku”
Obawiam się, że jest to przygotowanie do takich rozwiązań, jakie zostały zastosowane w Rumunii czy we Francji, żeby wyeliminować kandydatów opozycji z wyścigu wyborczego, trudno mi inaczej to sobie wyobrazić
— ocenił Michał Dworczyk.
Do niedawna pan Donald Tusk bagatelizował w ogóle takie rzeczy, sam o tym dobrze wiem, bo jestem jedną z tych kilkudziesięciu osób, polskich polityków, których skrzynki zostały zaatakowane przez hakerów powiązanych z rosyjskimi i białoruskimi służbami specjalnymi
— uzupełnił, dodając, że incydent ten do tej pory nie został wyjaśniony przez prokuraturę.
Firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem już dawno stwierdziły, kto dopuścił się tego ataku. Do tej pory pand Donald Tusk to bagatelizował i żartował
— podkreślił Dworczyk.
Jego zdaniem dopiero w momencie, kiedy skrzynka mailowa polityka koalicji jest zaatakowana, problem jest istotny. W innym przypadku sprawę się bagatelizuje.
Dzisiaj słyszymy, ze jakiś jest problem, bo skrzynka mailowa działacza PO została zhakowana, widać tu różnice podejścia do obu tych spraw
— ocenił.
To wszystko pokazuje, że wzorem krajów, które przytoczyłem, może u nas również dojść - w przypadku niekorzystanego wyniku kandydata PO, a to jest bardzo prawdopodobne - do zakwestionowania wyborów
— ciągnął dalej.
Michał Dworczyk podkreślił, że w ostatnich miesiącach koalicja rządząca udowodniła, iż nie cofnie się przed niczym, by dokonać anihilacji politycznych przeciwników, by utrzymać się przy władzy.
Mówię na razie o budowaniu atmosfery i tworzeniu, moim zdaniem, takiego podglebia do ewentualnego zakwestionowania wyborów, gdyby kandydat PO przegrał wybory
— uzasadniał.
Sprawa Anny Wójcik
Europoseł Dworczyk odniósł się także do decyzji prokuratury, by wypuścić Annę Wójcik z aresztu.
O pani dyrektor mogę powiedzieć same dobre rzeczy, bo przez lata współpracy poznałem ją jako bardzo sumienną i profesjonalną urzędniczkę. Bardzo cieszę się, że została zwolniona z aresztu wydobywczego (…) on nie miał żadnego innego celu tylko doprowadzenie do tego, żeby złożyła zeznania zgodnie z oczekiwaniami prokuratora
— zaznaczył.
Bardzo się cieszę, że presja okazała się skuteczna, bo to była jednak presja medialna i też dziękuje wszystkim, którzy się zaangażowali. To wszystko działo się kosztem chorego dziecka. Obecna władze przekracza wszystkie bariery, granice, dopuszczając się tego typu zachowań
— dodał.
Ja jestem zawsze za tym, żeby każde wątpliwości wyjaśnić, żeby każda sprawa była do szpiku kości wyjaśniona. Tylko aby działo się to w sposób cywilizowany, aby ludzie mogli bronić się, a nie żeby jakiekolwiek wątpliwości były wykorzystywane do wojny politycznej. Ja wierzę w osobistą uczciwość pani dyrektor Anny i bardzo cieszę się, że odzyskała wolność, może być ze swoimi dziećmi i będzie mogła bronić swojego dobrego imienia
— podsumował Michał Dworczyk.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Anna W. opuściła areszt! „Za kilka godzin spotkam się z moim synem. Najważniejsza wartość- dobro dziecka -wygrała”
Problemy zbrojeniówki
Michał Dworczyk przyznał, że nie wszystko, co działo się w zbrojeniówce w czasach rządów PiS było dobre.
Mamy w tym obszarze gigantyczny problem. Od 12 lat mamy Polską Grupę Zbrojeniową, skupiającą wszystkie państwowe spółki zbrojeniowe. Większość z tych spółek jest w fatalnej kondycji, a te, które mają kompetencje, które mają nowoczesne technologie, tak jak Huta Stalowa Wola czy Mesko, są duszone i nie mają odpowiedniej liczby zamówień
— tłumaczył.
Były szef MON odważył się na samokrytykę.
Tak, i tutaj mogę posypać głowę popiołem. Uważam, że nie był to dobry czas dla zbrojeniówki, mówię o przemyśle zbrojeniowym. Zdarzyło się dużo dobrych rzeczy, na miliardy złotych zostały zapisane kontrakty, mieliśmy w tym czasie też największy po 1989 roku kontrakt zagraniczny właśnie dla Huty Stalowa Wola. To było wszystko dobre
— powiedział Dworczyk.
Było też bardzo dużo niedobrych zdarzeń, które miały miejsce i trzeba o tym uczciwie mówić. Zresztą dzisiaj jednym z podstawowych problemów w Polsce, uważam, jeżeli mówimy o obszarze przemysłu zbrojeniowego, jest brak wykorzystania tych kompetencji i potencjału, który tkwi w prywatnych firmach
— dodał.
CZYTAJ TEŻ:
maz/Polsat News/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725730-dworczyk-tusk-przygotowuje-sie-do-eliminacji-kandydatow