We władzy spod znaku Tuska mamy kumulację największych patologii późnej PRL, III RP w latach 90. oraz „demokracji walczącej”.
W dawnych czasach (historycznie niedawnych, bo już w III RP), kiedy ktoś szukał wykonawcy jakiejś podłej, a nawet przestępczej usługi, w większości próbował znaleźć dojścia do ciemnej strefy. Dziś ciemna strefa jest jedną z najbardziej eksponowanych, gdyż znajduje się w obrębie władzy. Po prostu władza robi rzeczy najpodlejsze i w najbardziej cyniczny sposób łamiące prawo. Ma też pełną świadomość, że postępuje bezprawnie i niegodziwie. Przecież sam premier Donald Tusk na początku swej trzeciej odsłony rządzenia mówił, że musi łamać prawo, gdyż inaczej nie dałoby się rządzić, nie dałoby się niczego zrobić. Dlatego obecna władza jest z tego dumna, że rozwija i doskonali wszelkie formy upaprania tym, co najgorsze. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725643-po-tusku-odbudowa-polski-moze-byc-trudniejsza-niz-po-prl