Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla Telewizji Trwam i Radia Maryja m.in. zasugerował, iż nie podpisze ustawy o tzw. mowie nienawiści. „To jest cały czas próba budowania świata, języka, na kłamstwie, na nadawaniu nowego znaczenia pojęciom, które są ugruntowane” - zaznaczył Andrzej Duda, odnosząc się do wspomnianego projektu.
Przede wszystkim to jest bardzo charakterystyczne, że te właśnie lewicowo-liberalne prądy, które tak głośno krzyczą o tolerancji, różnorodności, są pierwsze do tego, żeby blokować możliwość wypowiadania się, są pierwsze do tego, żeby racjonować język, definiować go tak, jak oni sobie tego życzą, a jednocześnie karać za każde odstępstwo z ich zdaniem jedynej właściwej poprawności politycznej w języku. Nic bardziej mylnego, nigdy się z tym nie zgadzam
— zadeklarował Andrzej Duda.
To jest nie tylko ograniczenie wolności słowa w ogromnym stopniu, to jest próba odebrania nam jej tak naprawdę, wepchnięcia nas w ten liberalno-lewicowy profil posługiwania się jakąś kompletną nowomową, w której pojawia się mnóstwo nowych słów. (…) To jest cały czas próba budowania świata, języka, na kłamstwie, na nadawaniu nowego znaczenia pojęciom, które są ugruntowane
— mówiła głowa państwa.
„Wierzę, że zdołamy obronić naszą demokrację”
Prezydent oceniał obecną sytuację polityczną w Polsce.
Wierzę w to, że Polska pomimo różnych zawirowań nadal jest państwem demokratycznym, mimo tego, że wielu ludzi dzisiaj się obawia, ja też się obawiam, ale wierzę, że zdołamy obronić naszą demokrację. (…) Mamy po prostu takie władze, jakie zostały wybrane i dzieje się to ze wszystkimi konsekwencjami. Mogę zachęcić tylko moich rodaków do tego, żeby uważnie obserwowali tę rzeczywistość, która ich otacza i jak ona się zmienia, bo to jest efekt decyzji większości. Będziemy mieli tak, jak ta większość zdecyduje. Na tym polega m.in. demokracja, a moim obowiązkiem jest przekonywać do tego modelu Polski, który uważam za właściwy i chciałbym, aby był realizowany, udawało nam się w ogromnym stopniu go realizować przez ponad 8 lat do 2023 roku, ale co będzie dalej to zobaczymy. Wszystko w rękach wyborców i opatrzności
— powiedział Andrzej Duda.
Głowa państwa odniosła się do przestrogi św. Jana Pawła II o tym, iż demokracja bez wartości łatwi zmienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.
To, co obserwujemy ostatnio, to jako żywo zdaje się te słowa Ojca Świętego obrazować. Mamy jawne i ewidentne przykłady zakłamania, które niesie nam obecna sytuacja w Polsce, zwłaszcza ta medialna – manipulacje, kłamstwo, przemilczanie, nadawanie nowego znaczenia słowom, zaprzeczanie wydarzeniom, które miały miejsce (…). Trzeba się zdecydowanie przed tym bronić i mam nadzieję, że społeczeństwo będzie umiało się przed tym obronić przy urnach, dając przy tym wyraz swoim rzeczywistym oczekiwaniom
— podkreślił prezydent.
„Przedtem służyli komunie, a potem zaczęli udawać wielkich wolnościowców”
Andrzej Duda zabrał głos w sprawie reformy sądownictwa, która do końca się nie udała.
Potrzebna była zmiana, chcieliśmy ją wprowadzić, zrealizowaliśmy ją w dużym stopniu przy straszliwym oporze elit, które używają wszelkich metod, by ochronić swój stan posiadania, przede wszystkim poprzez nieformalne wpływy. Ci ludzie zostali wprowadzeni we wściekłość na skutek tego, że pozbawiono ich instrumentów, zniszczono ich plany. (…) To spowodowało olbrzymie wstrząsy, bo okazało się, że ci ludzie nie tylko mają wpływy w kraju (…), ale mają także ogromne wpływy za granicą, także w sferach prawniczych poza granicami Polski. Ci ludzie są bardzo często ludźmi, którzy płynnie przeszli z komunistycznego systemu i z tego, że byli członkami partii komunistycznej, bardzo szybko się wybielili, przemalowali na inne kolory i zaczęli udawać wielkich demokratów. Przedtem służyli komunie, a potem zaczęli udawać wielkich wolnościowców
— mówił prezydent.
Prezydent: Wierzę, że Muzeum „Pamięć i Tożsamość” zostanie obronione
Andrzej Duda bronił Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, atakowanego przez obecne polskie władze.
Cała inicjatywa ojców redemptorystów, dzieła, które realizują, których realizacją przez lata kieruje ojciec Tadeusz Rydzyk, wzbudzają wściekłość i agresję w środowiskach liberalno-lewicowych, czy też mówiąc wprost lewackich. Wzbudzają wściekłość, bo służą człowiekowi i służą podtrzymaniu i krzewieniu prawdziwych wartości. Jeżeli mówimy o jakiejś misji publicznej mediów, to właśnie te media, które są zorganizowane przez ojców redemptorystów tę misję w realny sposób realizują. Te dzieła są zwalczane i będą zwalczane, pogódźmy się z tym. Rzecz cała polega na tym, aby w sposób umiejętny tych dzieł bronić
— powiedział Andrzej Duda.
Ci, którzy dzisiaj próbują zniszczyć Muzeum, pozbawić Muzeum podstaw egzystencjonalnych, to są ludzie, którzy opowiadają o różnorodności. Proszę zobaczyć, jaki to jest stopień zakłamania. (…) Wierzę głęboko, że nie tylko ono się obroni, ale że przede wszystkim ono się obroni, bo zostanie obronione przez tych, którzy chcą je mieć
— dodał.
Prezydent opowiedział się przeciwko federalizacji Unii Europejskiej.
Państwa narodowe muszą być zachowane, UE powinna być unią państw narodowych. Wszystkie tradycje kulturowe, tożsamościowe w państwach narodowych powinny być szanowane i uznane w ramach różnorodności, o której oni mówią, a której w tym wypadku próbują absolutnie zaprzeczać, wciskając nas w jeden mundurek jak w najgorzej kojarzących się ustrojach o profilu komunistycznym
— podkreślił Andrzej Duda.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/Telewizja Trwam
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725620-prezydent-ostro-krytykuje-ustawe-o-tzw-mowie-nienawisci