Prokurator generalny Adam Bodnar 5 marca wydał „wytyczne w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami”. Adwokat i członek zarządu Ordo Iuris Rafał Dorosiński przeanalizował, jakie zagrożenia dla społeczeństwa płyną z tego dokumentu. „Istny popis tworzenia reguł opartych na mglistych, niejasnych, uznaniowych, ideologicznych kryteriach po to by stworzyć mechanizm gnębienia ideowych oponentów i pogrzebać wolność słowa” - ocenił cały dokument Rafał Dorosiński.
Adwokat w kilku punktach zaprezentował kluczowe elementy bodnarowskich wytycznych. Po pierwsze chodzi o wyznaczenie prokuratorów, którzy mają się specjalizować „w ściganiu ‘nienawistnych’ czynów”.
Sprawy m.in. o „czyny popełnione z powodu przynależności grupowej lub na tle różnic związanych z tą przynależnością” mają być kierowane „wyłącznie do referatów wyznaczonych prokuratorów” (pkt. 1.1.).
— napisał Dorosiński.
Drugą kwestią jest ustalenie „motywacji, uczuć, myśli, a nawet poglądów zarówno autora wypowiedzi, jak i osoby lub grupy osób, do których jest kierowana”.
Dokument przewiduje badanie poglądów sprawcy. Mogą one „mieć znaczenie dowodowe oraz rzutować na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, a także na ostateczny kształt reakcji karnej” (1.3. lit. d). „W toku postępowania należy w jak najszerszym zakresie zbadać aktywność sprawcy, w szczególności analizując treści publikowane przezeń w internetowych serwisach społecznościowych i w innych mediach (…)” (2.6). Prokurator powinien pamiętać też, że „za nawoływanie [do nienawiści] mogą być uznane również wypowiedzi sformułowane w trybie oznajmującym” (1.3. lit. g)
— analizował adwokat.
Osoby „pokrzywdzone” mają być przez prowadzących postępowanie traktowane w szczególny sposób.
Wobec „pokrzywdzonych” np. wypowiedzią lub inną „przestępną treścią” ma zostać zachowana najwyższa delikatność, włącznie z używaniem preferowanych zaimków
— zaznaczył Dorosiński. A co ze „sprawcami”? Tu sytuacja jest zupełnie inna, ponieważ jak zauważył adwokat, zgodnie z dokumentem „należy poszukiwać ‘wszelkich okoliczności’ na rzecz ścigania karnego”.
A co ma być zwalczane? Między innymi „nietolerancyjne poglądy i postawy”. Jak ocenić, co jest takim poglądem czy postawą?
Punktem odniesienia mają być publikacje organizacji lobbujących na rzecz społeczno-politycznych żądań wybranych grup
— podkreślił adwokat.
„Jeżeli analizowana materia nie była przedmiotem opracowań naukowych, należy zapoznać się z materiałami tworzonymi przez organizacje zajmujące się ochroną praw dyskryminowanych grup i ich członków lub przesłuchać autora takich materiałów lub przedstawiciela właściwej grupy (…)”. (2.9)
— cytował fragment dokumentu.
Inwigilacja osób podejrzanych o „mowę nienawiści”
Wytyczne przewidują przeszukiwanie skrzynek poczty elektronicznej, zatrzymywanie urządzeń elektronicznych osób podejrzanych o umieszczanie „przestępnych treści” w przestrzeni publicznej
— podkreślił Dorosiński.
A jakich obszarów mają dotyczyć wspomniane wytyczne? To m.in. kwestia rady, narodowości, wyznanie, orientacji seksualnej, płci.
Wpisują się doskonale w najbardziej fundamentalne, kluczowe spory, wokół których trwa dziś gorąca debata publiczna, dotyczące masowej imigracji – rzecz o egzystencjalnym wręcz znaczeniu dla Europy i Polski, rodziny – środowiska w którym człowiek dorasta, formuje się i zakorzenia w dziedzictwie poprzednich pokoleń. Oczywiście jest jeszcze przesłanka niepełnosprawności i wieku, ale to typowy kwiatek do kożucha, instrumentalnie wykorzystywany do stworzenia wrażenia, że chodzi tu o coś więcej niż tylko dwa powyższe obszary
— napisał adwokat.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725602-wazna-analiza-prawnika-ws-szokujacych-wytycznych-bodnara