Premier Donald Tusk nie należy do częstych gości w Sejmie, ale dziś najwyraźniej znalazł czas, aby śledzić obrady w telewizji i skomentować je na X. Zamieścił fotografię z dzisiejszej awantury z udziałem mecenasa Romana Giertycha i prezesa PiS. „To nie miało prawa się udać, Jarku” - zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego. Obaj posłowie chcieli w tym samym momencie podejść do mównicy. Kiedy Giertych rozpoczął wystąpienie, Kaczyński stał obok i również próbował mówić. Między posłami doszło do wymiany zdań.
Donaldowi Tuskowi nie zawsze udaje się trafić do Sejmu i posłowie opozycji niekiedy zaczynają swoje wystąpienia, zwracając się nie tylko do marszałka i wysokiej izby, ale i „nieobecnego pana premiera”. Dzisiaj szef rządu znów był wielkim nieobecnym. Nie oznacza to jednak, że nie śledził obrad.
Tusk miał siedzieć w Sejmie, a siedzi na Twitterze
Najwyraźniej nawet Donald Tusk nie chce oglądać neo-TVP, którą jego ekipa bezprawnie przejęła tuż po objęciu rządów, ponieważ posiedzenie śledził w TVN24. Wynika to z opublikowanego na X zdjęcia ekranu telewizora, gdzie widać właśnie moment „starcia” między Giertychem a Kaczyńskim.
To nie miało prawa się udać, Jarku
— napisał premier.
„Kto leniuchowi zabroni?!”
Pojawiły się już pierwsze komentarze.
A Pan zamiast na sali plenarnej pracować podczas trwających obrad Sejmu RP ogląda sobie TVN24, później poharatać w galę, a na koniec pograć w ping - ponga. Kto leniuchowi zabroni?!
— napisał poseł PiS Mariusz Gosek.
Mógłby Pan zobaczyć to na żywo. Wystarczyło przyjść do pracy, p. Premierze. 😉
— zauważył Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji.
Może do roboty się Pan wreszcie weźmie, zamiast oglądać telewizję? Premier-leser.
— skomentował dziennikarz Kamil Starczyk.
Ale wszyscy już odnotowali nazwanie posła KO SADYSTĄ…. jak mi przykro
— dodał Maciej Naskręt z serwisu wbijamszpile.pl.
Jest! Nasz wspaniały premier jak zwykle nie w sejmie, tylko na Twitterze🤗
— napisała internautka Ola Sempruch.
Facet jest już skończony.
— ocenił John Bingham, przypominając nagranie z sytuacji komentowanej przez Tuska.
Pojawiają się również pierwsze memy.
Niech ktoś potwierdzi czy to nie fejk?
— pyta konto „Stowarzyszenie Na Rzecz Ocieplenia Polski”, dodając zdjęcie z doklejonym gigantycznym Rafałem Trzaskowskim.
Donald Tusk mógł wygłosić wystąpienie w Sejmie i odpowiedzieć prezesowi PiS, ale najwyraźniej wygodniej było siedzieć wygodnie na X i tylko po to wynurzyć się zza pleców mecenasa Romana Giertycha (który, koniec końców, był w stanie wydusić z siebie tylko jakiś dziwaczny nonsens o byciu „wujkiem pana Kaczyńskiego”), aby napisać ten niezwykle „błyskotliwy” komentarz. Koń by się uśmiał!
Zdecydowanie mniej śmieszne, ale znamienne jest jednak to, iż premier przejawia oszczędność w słowach jeżeli chodzi np. o bulwersującą sprawę Ryszarda Cyby, skazanego na dożywocie (i ostatnio oddelegowanego do DPS-u, a dopiero po pewnym czasie do szpitala psychiatrycznego) mordercy działacza PiS.
jj/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725547-nieobecny-tusk-kozaczy-na-x-zwrocil-sie-do-prezesa-pis