Wyrok paryskiego sądu na Marine Le Pen, który w praktyce może wykluczyć ją ze startu w wyborach prezydenckich w 2027 r. oburzył zarówno polityków, jak i komentatorów życia publicznego w Polsce, ale i w całej Europie. „To, co dzieje się przeciwko Marine Le Pen jest deklaracją wojny ze strony Brukseli, w czasie, gdy wojownicze zapędy von der Leyen i Macrona są przerażające” - napisał na X Matteo Salvini.
Sąd w Paryżu orzekł zakaz udziału w wyborach dla liderki francuskiej prawicy Marine Le Pen i innych oskarżonych w sprawie dotyczącej fikcyjnego zatrudniania asystentów eurodeputowanych w PE.
Orzeczenie przez sąd natychmiastowego wykonania kary oznacza, że zakaz obowiązuje nawet w przypadku apelacji, tj. odwołanie się od wyroku nie zawiesiłoby tej kary. Wszystko jednak zależy od długości zakazu. Prokuratura żądała, by Le Pen zabroniono ubiegania się o funkcje publiczne przez pięć lat.
Le Pen - która odrzucała zarzuty o defraudację - nazwała niedawno taki scenariusz swoją „śmiercią polityczną”.
Komentarze
Skandaliczna decyzja francuskiego sądu wywołała prawdziwą lawinę komentarzy wśród polityków polskich i europejskich, a także publicystów i komentatorów, którzy są oburzeni takim obrotem spraw.
Je suis Marine!
— napisał na X premier Węgier Viktor Orban.
Ci, którzy boją się osądu wyborców, często szukają zapewnienia w sądach. W Paryżu potępiono Marine Le Pen i chcieliby ją odsunąć od życia politycznego. Zły film, który widzieliśmy również w innych krajach, np. w Rumunii. To, co dzieje się przeciwko Marine Le Pen jest deklaracją wojny ze strony Brukseli, w czasie, gdy wojownicze zapędy von der Leyen i Macrona są przerażające. Nie dajemy się zastraszyć, nie dajemy się zatrzymać: cała naprzód, mój przyjacielu!
— wyłuszczył b. wicepremier Włoch, minister infrastruktury i transportu Matteo Salvini.
Jestem zszokowany niesamowicie surowym wyrokiem przeciwko Marine Le Pen. Wspieram ją i wierzę w nią w 100 proc., ufam, że wygra apelację i zostanie prezydentem Francji
— podkreślił lider holenderskiej lider Partii Wolności Geert Wilders.
Nie uda im się uciszyć głosu narodu francuskiego
— ocenił lider hiszpańskiej partii VOX Santiago Abascal.
Marine Le Pen wykluczona z wyborów, bo prowadzi w sondażach. Francja – podobnie jak wcześniej Rumunia – eksportuje nową wersję demokracji: tylko dla swoich. Liberalny porządek boi się urn, więc sięga po sądy
— ocenił Arkadiusz Mularczyk.
Prowadząca w sondażach Le Pen zostanie prawdopodobnie wykluczona z wyborów prezydenckich we Francji. To już drugi po Rumunii przypadek, gdy system usuwa kandydatów, którzy mogą mu zagrozić. Czy to jest ta demokracja walcząca, o której mówił Tusk? Czy Polacy będą mogli sami wybrać swojego prezydenta?
—pytał Sławomir Mentzen.
Zgodnie z konstytucją Islamskiej Republiki Iranu, o tym kto może startować w wyborach prezydenckich decyduje Rada Strażników Rewolucji Islamskiej. Jej kompetencje zbliżone są do unijnych trybunałów konstytucyjnych
— napisał Paweł Jabłoński.
Wyrok sądu przeciwko Marine Le Pen jest jawną próbą zepchnięcia na margines najważniejszej kandydatki prawicowej opozycji przed wyborami prezydenckimi w 2027 r. Podobny manewr zastosowano wcześniej w Rumunii
— stwierdził Marcin Romanowski.
Marine Le Pen odsunięta sądownie od startu w wyborach prezydenckich we Francji. W podobny sposób można przy niewielkich staraniach od kandydowania odsunąć każdego
— ocenił Piotr Semka.
Je suis Marine! Francja wyklucza Marine Le Pen z wyborów prezydenckich. Formuła rumuńska we Francji. Następna będzie Polska? Czy takiej Europy chciałby Robert Schuman?
— zastanawia się Jerzy Kwaśniewski.
Wariant rumuński we Francji. Siła rażenia mediów nie pozwala zachować w ryzach coraz większego niezadowolenia społecznego, więc liberalny establishment przechodzi do jawnej dyktatury. Kolejny krok w obronie liberalizmu to więzienia i obozy
— podkreślił prof. Adam Wielomski.
Marine Le Pen wykluczona z wyborów prezydenckich za pomocą kruczków prawnych. Francja dołącza do Rumunii w próbach opóźnienia tego co i tak na dłuższą metę niepowstrzymywalne. Liberalna „demokracja walcząca” pokazuje kły. Tylko, że nie jest to manifestacja siły a przedśmiertne konwulsje
— zaznaczył Robert Winnicki.
Marine Le Pen odebrano bierne prawo wyborcze na pięć lat. Nie będzie mogła wystartować w wyborach w 2027 r. Demokracja walcząca nie bierze jeńców. Sprawa, za którą została skazana, jest - po pierwsze - mocno ocenna (jak pracowali i na czyją rzecz asystenci europarlamentarni), po drugie - tak działali NIEMAL WSZYSCY, co potwierdzi w nieoficjalnej rozmowie każdy eurodeputowany o dłuższym stażu. Jest całkowicie jasne, że wyłączenie Le Pen z wyborów w 2027 r. to kwestia najczyściej polityczna i odebrania Francuzom prawa do swobodnego wyboru. Niestety, to już dawno nie ma nic wspólnego z demokracją liberalną. To zamordyzm uprawiany w rękawiczkach
— analizował Łukasz Warzecha.
Sprawa, za którą Marine Le Pen została skazana (oraz kilku polityków jej partii) to zupełnie nieistotna duperela. Chodzi o zatrudnianie asystentów parlamentarnych, którzy rzekomo mieli pracować nie dla danego posła, ale dla partii. Czy to prawda? W niektórych wypadkach na pewno. Czy to poważna sprawa? Absolutnie nie. To była we Francji powszechna praktyka od zawsze, we wszystkich partiach, od prawa do lewa, a jest pewnie i do dziś, tylko dyskretniej i pod stołem
— ocenił Adam Gwiazda.
Stało się to, co zapowiadałem od miesięcy. Sytuacja bezprecedensowa w Europie po 1945. Jeśli sąd jednej instancji może wykluczyć we Francji z wyborów prowadzącą w sondażach szefową opozycji, to nie ma żadnych granic ingerencji sądów narzucających swoją wolę europejskim narodom
— napisał Kacper Kita.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725385-fala-oburzenia-na-decyzje-sadu-ws-le-pen-je-suis-marine