Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się na 30-dniowy areszt dla Zbigniewa Ziobry, o co wnioskowała nielegalna komisja ds. Pegasusa. W istocie, jak pokazują fakty, to pseudokomisja uciekła przed możliwością przesłuchania Ziobry. Wszystko na to wskazuje, że zrozumiał to także warszawski sąd. Co to oznacza dla nielegalnej komisji ds. Pegasusa? „Z całą pewnością to jest kompromitacja” - zaznaczył w rozmowie z Telewizja wPolsce24 Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości przebywa w Brukseli, gdzie przechodzi rehabilitację.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zbigniew Ziobro nie trafi do aresztu! Na nic starania niekonstytucyjnej komisji. Sąd nie przychylił się do argumentacji Sroki
Ta kompromitacja dla każdego uważanego obserwatora, który śledził fakty, była oczywista od samego początku. Było jasne, że od wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie mogę tej komisji uznać za legalnie działającą, ponieważ najwyższy sąd przewidziany w polskiej konstytucji odpowiedzialny za sprawy państwa orzekł, że ta komisja działa nielegalnie od wydania wyroku na jawnej rozprawie. Fakt popełnienia przestępstwa przez Donalda Tuska i brak publikacji tego wyroku nie może wpływać na działanie najważniejszych organów państwa
— powiedział Zbigniew Ziobro.
Gdyby przyjąć, że publikacja wyroku jest rozstrzygająca dla wyroków wydawanych przez TK oznaczałoby to, że ostatecznym sędzią jest tak naprawdę Donalda Tusk, a nie TK, a konstytucja jasno mówi, że jest rozdział władz i TK jest całkowicie niezależny i niezawiśle podejmuje decyzje, nie może być krępowany przez dobrą lub złą wolę, dobry lub zły humor Donalda Tuska, bądź jego interesy partyjne
— dodał.
Po tym wyroku stwierdziłem, że nie konsekwentnie nie będę stawiał się dobrowolnie przed organ, który został zdelegalizowany na mocy rozstrzygnięcia TK
— zaznaczył Ziobro.
Ostatecznie Sąd Okręgowy w Warszawie uznał legalność komisji ds. Pegasusa pomimo wyroku TK, mimo to ocenił wniosek o areszt dla Zbigniewa Ziobry jako bezasadny.
Nawet skompromitowany Sąd Okręgowy w Warszawie, który jest pod politycznym nadzorem ministra Bodnara (…), nie mógł zgodzić się na zastosowanie aresztu celem zmuszenia mnie do uczestniczenia w tej politycznej hucpie, można powiedzieć esbeckiej prowokacji, którą organizowali wprost ludzie Donalda Tuska w ramach komisji śledczej
— mówił Ziobro.
Nawet ten uwikłany politycznie sąd zdawał sobie sprawę, że byłaby to jego totalna kompromitacja, gdyby zdecydował się na zastosowanie aresztu w sytuacji, gdy wszyscy w Polsce widzieli (…), że pani Sroka kłamie twierdząc, że ja nie mogłem być danego dnia przesłuchany przez komisję śledczą i kłamie też w świetle dokumentów policyjnych, które zostały dziś ujawnione, z których jasno wynika, że sama wskazywała policji, iż nie liczy się godzina rozpoczęcia prac komisji śledczej, to jest 10:30, tylko decyzja sądu dotyczyła dnia doprowadzenia świadka na komisję śledczą, która powinna, skoro już do tego faktu doszło, czyli doprowadzenia, przeprowadzić czynność
— dodał.
CZYTAJ TAKŻE:
tkwl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725369-tylko-u-nas-ziobro-po-sadowej-wygranej-z-pseudokomisja