Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski zwrócił w mediach społecznościowych uwagę na to, że ubiegłotygodniową demonstrację poparcia dla Mariusza Błaszczaka, który był przesłuchiwany w prokuraturze, najprawdopodobniej obserwowali funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Wróćmy jeszcze do ubiegłego tygodnia i przesłuchania Mariusza Błaszczaka w prokuraturze. Jak wiecie przed przesłuchaniem odbyła się manifestacja poparcia dla przewodniczącego KP PiS. Wiele osób czekało do końca przesłuchania pod budynkiem
— napisał na X wicerzecznik PiS.
Kurzejewski zaznaczył, że podczas manifestacji poparcia dla byłego szefa MON doszło do niecodziennej sytuacji.
Przez cały ten czas towarzyszyła nam ekipa z najprawdopodobniej SKW. Siedzieli w samochodzie, z włączoną kamerą i podpiętym laptopem. Pomijając „kamuflaż”, który rozpoznałby każdy (samochód był na wojskowych numerach, obie osoby siedziały z tyłu), jaki jest cel nagrywania uczestników manifestacji zwolenników opozycji przez służbę zajmującą się sprawami wojskowymi? Wracają stare czasy?
— pytał Kurzejewski.
CZYTAJ TEŻ:
maz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/725015-szokujace-przypuszczenia-skw-obserwuje-manifestacje-pis