Były wicedyrektor Centrum Operacyjnego MON Mateusz Kurzejewski zaznaczył w mediach społecznościowych, o co tak naprawdę chodzi Komisji Europejskiej w jej planach dotyczących rozwoju przemysłu zbrojeniowego. „Tu nie chodzi o żadne bezpieczeństwo i o żadną Tarczę Wschód. Chodzi o kasę dla niemieckiej zbrojeniówki!” - napisał.
W Parlamencie Europejskim została przegłosowana rezolucja, zawierająca wsparcie dla polskiej „Tarczy Wschód”. Okazuje się jednak, że zapis dotyczący tej kwestii, to poprawka wrzucona do rezolucji w ostatniej chwili, aby ratować „twarz” europosłów Platformy, bo cała rezolucja jest przesiąknięta zapisami, które czynią ją konfrontacyjną z USA, co więcej proponują tworzenie rozwiązań i instytucji związanych z bezpieczeństwem krajów UE, obok, a nawet konkurencyjnych w stosunku do NATO.
Kurzejewski zacytował fragment z unijnego dokumentu, który wskazuje, że jednym z celów KE w kontekście rozwinięcia w Europie przemysłu zbrojeniowego jest udzielenie Komisji uprawnienia do m. in. zamawiania uzbrojenia w imieniu państw członkowskich.
„…apeluje o znaczne zwiększenie wspólnych zamówień państw członkowskich na niezbędny europejski sprzęt obronny i zdolności; wzywa państwa członkowskie do agregowania popytu przez wspólne zamawianie sprzętu obronnego z możliwością udzielenia Komisji mandatu do zamawiania w ich imieniu, co w idealnej sytuacji zapewniłoby długofalowy horyzont planowania EDTIB, poprawiło w ten sposób zdolności produkcyjne EDTIB i interoperacyjność europejskich sił zbrojnych oraz pozwoliło efektywnie wykorzystywać pieniądze podatników dzięki korzyściom skali”
— cytował zapisy Europejskiej strategii przemysłu obronnego Kurzejewski.
Chodzi o niemieckie interesy
Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości podkreślił z goryczą, że rząd Donalda Tuska oddał sprawy polityki bezpieczeństwa narodowego w ręce Komisji Europejskiej.
Tu jest meritum tego na co zgodziła się ekipa Tuska głosując ZA rezolucją oddającą sprawy naszego bezpieczeństwa w ręce Brukseli. Wspólne zamówienia i mandat dla Komisji Europejskiej do zamawiania sprzętu wojskowego w imieniu państw członkowskich UE
— napisał na X.
Dodał, że w całej sprawie chodzi jedynie o to, by na europejskich zbrojeniach zarobił przemysł niemiecki.
Jak myślicie, skąd Komisja będzie zamawiała czołgi? 🤔 Tu nie chodzi o żadne bezpieczeństwo i o żadną Tarczę Wschód. Chodzi o kasę dla niemieckiej zbrojeniówki!
— zaznaczył Mateusz Kurzejewski.
CZYTAJ TEŻ:
maz/wPolityce.pl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/723832-kurzejewski-chodzi-o-kase-dla-niemieckiej-zbrojeniowki