PiS chce zakazu propagowania banderyzmu w PolscePiS chce zakazu propagowania banderyzmu w Polsce. "Ideologia, która stanowiła uzasadnienie dla ludobójstwa wołyńskiego"

"Teraz czas jest na to, aby również Ukraińcy wreszcie po dziesięcioleciach przepracowali tę kwestię kwestię ludobójstwa".
„Uważamy, że banderyzm, symbole banderowskie nie powinny być propagowane. Zwróciłem się do Marszałka Sejmu z wnioskiem o to, żeby ta ustawa, z uwagi na wagę tego projektu, była omawiana na posiedzeniu Sejmu, które dziś się rozpoczyna” - powiedział Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, podczas wspólnej konferencji z posłami Przemysławem Czarnkiem i Zbigniewem Boguckim.
Posłowie PiS: Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek i Zbigniew Bogucki zorganizowali dziś w Sejmie briefing prasowy poświęcony projektowi ustawy wprowadzającej zakaz propagowania banderyzmu w Polsce. Poseł Czarnek zwrócił ponadto uwagę na pewne nieścisłości między wypowiedziami przedstawicieli rządu a rzeczywistością, jeśli chodzi o ekshumacje ofiar Rzezi Wołyńskiej.
Błaszczak: Symbole banderowskie nie powinny być propagowane
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość złożył do Marszałka Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej i Kodeksu Karnego. To jest zakaz propagowania symboli banderowskich w naszym kraju
— poinformował Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
Banderyzm był ideologią, która stanowiła uzasadnienie dla ludobójstwa wołyńskiego, a więc do ludobójstwa dokonanego na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich w czasie II Wojny Światowej. Uważamy, że banderyzm, symbole banderowskie nie powinny być propagowane. Zwróciłem się do Marszałka Sejmu z wnioskiem o to, żeby ta ustawa, z uwagi na wagę tego projektu, była omawiana na posiedzeniu Sejmu, które dziś się rozpoczyna
— powiedział.
Czarnek: Nasi rodacy pomordowani przez OUN UPA leżą w polu, bez możliwości ekshumowania
Mamy do czynienia z dwiema rzeczywistościami, które gdzieś koło siebie występują. Z jednej strony próbują nam mówić rządzący, że sytuacja - jeśli chodzi o ekshumację naszych rodaków pomordowanych na Wołyniu i w innych częściach dzisiejszej Ukrainy jest lepsza, ponieważ nie ma już przeszkód dla tych ekshumacji, a z drugiej strony słyszymy, że są przeszkody, nic się nie dzieje poza pojedynczymi zgodami, które już wcześniej były dla pojedynczych organizacji
— zauważył poseł Przemysław Czarnek.
Nie ma żadnych zgód dla Instytutu Pamięci Narodowej na ekshumację naszych rodaków. Te wnioski IPN-u dawno już leżą w administracji ukraińskiej. Wczoraj pan Bodnar stwierdził, że powołają grupę roboczą. Grupa robocza ma się zająć wzajemnymi relacjami i rozstrzyganiem tych trudnych sporów historycznych. Tu nie ma nic trudnego, tu nie ma żadnych trudności
— dodał.
Panie Bodnar, nasi rodacy zostali zamordowani bestialsko przez OUN UPA […] i leżą dalej w polu bez możliwości ich ekshumowania. Żadna grupa robocza nam nie jest potrzebna, nam jest potrzebna zgoda na wnioski złożone przez IPN już dawno, na ekshumacje ciał – mówił dalej
— powiedział były minister edukacji i nauki.
Bogucki: Ta rana może zabliźnić się tylko w prawdzie
Teraz czas jest na to, aby również Ukraińcy wreszcie po dziesięcioleciach przepracowali tę kwestię kwestię ludobójstwa
— podkreślił z kolei poseł Zbigniew Bogucki.
To trzeba bardzo jasno i po imieniu nazywać. Ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej - to jest ta kwestia rozpoczęcia tak naprawdę cywilizowanego pochówku, a więc najpierw ekshumacji, a później godnego pochówku wszystkich ofiar OUN-UPA, które niestety spoczywają w tych zbiorowych mogiłach na terenie Ukrainy i zgody po prostu państwa ukraińskiego na tego rodzaju działania ze strony polskiej
— dodał.
Ta rana może zabliźnić się tylko w prawdzie
— ocenił polityk PiS.
aja/X: PiS.org
