Tortury stosowano także wobec zatrzymanej urzędniczki MSNie tylko ks. Olszewski był traktowany brutalnie. Tortury stosowano także wobec zatrzymanej urzędniczki MS

"W trakcie trwającego ponad trzy miesiące tymczasowego aresztu miała ona możliwość jedynie czterokrotnie spotkać się z kapłanem, przy czym w jednym przypadku Najświętszy Sakrament mogła przyjąć jedynie w niewielkim pomieszczeniu, spełniającym funkcję schowka na miotły".
„Moja klientka jest szykanowana m.in. poprzez wielokrotne wybudzanie w nocy i zapalanie światła, zbędne i uciążliwe kontrole celi, kontrolowanie jej zapisków i korespondencji z obrońcami. Utrudnione jest także korzystanie mojej klientki z posługi kapłańskiej” - to fragment pisma adwokata jednej z aresztowanych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Szokujący dokument, w którym obrońca domaga się wyjaśnień od dyrektora Aresztu Śledczego na Grochowie, ujawniono na antenie Telewizji Republika.
Ksiądz Michał Olszewski nie jest jedyną osobą brutalnie traktowaną po zatrzymaniu. Jak ujawniono w programie „Michał Rachoń. Jedziemy” na antenie Telewizji Republika, torturom poddawana była również była urzędnicza resortu sprawiedliwości, którą aresztowano w związku z prowadzonym śledztwem ws. Funduszu Sprawiedliwości.
Podejmowane wobec mojej klientki działania oraz pozostałe wymienione wcześniej zdarzenia, obrońcy odczytują jednoznacznie jako próbę jej „złamania” i skłonienia do złożenia wyjaśnień w kierunku pożądanym przez urząd prokuratorski. Jest to sytuacja absolutnie niedopuszczalna, skutkująca ograniczeniem podstawowych praw i wolności obywatelskich
— pisze do dyrektora aresztu obrońca urzędniczki. Przypomina, że podejrzana przebywa od ponad dwóch miesięcy w celi izolacyjnej mimo, że nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej.
Brutalne traktowanie kobiety
Zatrzymanej ograniczane są jej prawa obywatelskie jako osobie wierzącej.
W trakcie trwającego ponad trzy miesiące tymczasowego aresztu miała ona możliwość jedynie czterokrotnie spotkać się z kapłanem, przy czym w jednym przypadku Najświętszy Sakrament mogła przyjąć jedynie w niewielkim pomieszczeniu, spełniającym funkcję schowka na miotły
— ujawnia adwokat przetrzymywanej.
Wszelkie przedmioty po ich ostatecznym dostarczeniu przez rodzinę do aresztu śledczego zgodnie z treścią wypisanego talonu, podejrzana i tak otrzymuje z kilkudniowym, a czasem nawet kilku tygodniowym opóźnieniem. Na marginesie należy wskazać, iż zegarek, o który podejrzana wnioskowała kilkukrotnie w datach podanych powyżej otrzymała dopiero w dniu 25 czerwca 2024 r.
— zauważa prawnik i ujawnia szokujące sceny wiążące się z jej pobytem w Prokuraturze Krajowej.
Szczególnie niedopuszczalne zachowanie miało miejsce po jej powrocie z zaplanowanych w siedzibie Prokuratury Krajowej czynnościach w dniu 21 czerwca 2024 r. Wówczas po powrocie mojej mandatki do Aresztu Śledczego, pod celą zajmowaną przez nią włączono głośną muzykę, której pomimo próśb mojej klientki nie zdecydowano się wyłączyć, a nawet ściszyć. Odtwarzanie głośnej muzyki trwało przez około 4 godziny, z uwagi na uciążliwy hałas (…) musiała schować się w łazience
— pisze adwokat domagając się od dyrektora więzienia wyjaśnień.
Już we wtorek 9 lipca o godzinie 17:40 przed Sejmem RP odbędzie się protest w obronie torturowanego księdza Michała Olszewskiego! Na manifestację zaprasza m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ponadto na stronie uwolnicksiedzamichala.pl można podpisać specjalną petycję.
koal/TVRepublika/Niezależna
