Opozycja chce zmian w kodeksie karnym ws. mowy nienawiści
Opozycja chce zmian w kodeksie karnym ws. mowy nienawiści. W kwestii orientacji seksualnej i płci ma być ścigana z urzędu

Umowę parafowali Donald Tusk, Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz.
Likwidacja CBA i unieważnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku to nie wszystko, co zawarto w umowie koalicyjnej opozycji. KO, Trzecia Droga i Lewica chcą też wprowadzić zmiany w kodeksie karnym - mowa nienawiści ze względu na orientację seksualną będzie ścigana z urzędu.
Zmiany dot. mowy nienawiści
W Sejmie doszło do parafowania umowy koalicyjnej przez przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, przewodniczącego Polski 2050 Szymona Hołowni, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz współprzewodniczących Nowej Lewicy: Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia.
Punkt 7. dotyczy zmian w kodeksie karnym i ścigania z urzędu mowy nienawiści ze względu na orientację seksualną, ma być ścigana z urzędu.
Wszyscy jesteśmy równi, a orientacja seksualna i płeć nie może być powodem dyskryminacji. Walka z mową i czynami z nienawiści będzie naszym priorytetem. Znowelizujemy kodeks karny tak, aby mowa nienawiści ze względu na orientację seksualną i płeć była ścigana z urzędu
— czytamy w umowie koalicyjnej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
WKT
