Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, który był dzisiaj gościem telewizji wPolsce.pl, ujawnił rzeczywiste motywy Pawła Wojtunika, byłego szefa CBA, który miał przekazywać nieprawdziwe informacje na temat rzekomo bezprawnych działań służb wobec polityków opozycji. Jest przekonany, że celowo użyto kłamstwa, by podgrzać temperaturę polityczną i uniemożliwić Prawu i Sprawiedliwości rozmowy koalicyjne z częścią polityków Trzeciej Drogi.
CZYTAJ TAKŻE: Uruchomią „żelazną miotłę”? Kierwiński: „CBA wymaga przebudowy”. Co z KPO? „Ze względu na opieszałość prezydenta…”
Paweł Wojtunik rozprowadzał informację o naradzie służb w Lucieniu. Przekazała to osobo, która została powołana przez Donalda Tuska na szefa CBA. To totalna bzdura. Wojtunik zrobił to, by o sobie przypomnieć, gdyż tworzy się nowy rząd i chce on uchodzić za kogoś ważnego. Zrobił to też po to, by zlikwidować CBA i podgrzać nastroje społeczne. Pamiętajmy, że to miała być narracja narracja skierowana do Trzeciej Drogi. Chodziło o to, by nie dopuścić do rozmów polityków PSL i Szymona Hołowni z Prawem i Sprawiedliwością ws. ewentualnej koalicji rządowej
– powiedział minister Wąsik na antenie telewizji wPolsce.pl.
To oczywisty polityczny fejk całkowicie oparty na nieprawdzie. Na szczęście Centralne Biuro Antykorupcyjne szybko zareagowało i złożyło zawiadomienie do prokuratury ws. słów byłego szefa CBA. Niech pan Wojtunik przedstawi swoje dowody oraz świadków
– dodał.
Palenie akt?
Wiceminister spraw wewnętrznych obalił też mit o rzekomym paleniu dokumentacji służb i innych urzędów państwowych
Proszę pamiętać, że każda kontrola operacyjna jest rozliczana, każdy dokument niejawny, który powstaje w służbach i nie tylko jest rozliczany. Oprócz faktycznych dokumentów są przecież rejestry dokumentów, elektroniczne i nie tylko. Ktoś kto mówi, że „pali się masowo dokumenty” jest osobą, która nie ma pojęcia jak działa administracja rządowa. To są kłamstwa używane przez opozycję, by podgrzać atmosferę
– podkreślił Maciej Wąsik.
Opozycja chce zlikwidować Centralne Biuro antykorupcyjne, gdyż się go boi. Wróci zasada, że „hulaj dusza piekła nie ma”. Biją po rękach tych, którzy mogą zagrozi ich interesom. Jestem przekonany, że w PO zawsze byłą zasada „nie daj się złapać”, a nie „bądź uczciwy. Jeśli ktoś się dał złapać, to był dla nich frajerem. Media informowały, że gdy Tusk został premierem, to miał się spotkać z klubem i pokazywał posłom nagranie pani Sawickiej. Miał wtedy ostrzegać swoich współpracowników, by uważali, ale nie słyszałem, by miał mówić im, że mają być uczciwi
– dodał.
Zawsze braliśmy na poważnie pracę CBA, nawet jeśli to uderzało w nasz obóz polityczny. Przed wyborami opozycja używała tzw. afery wizowej. PO posługiwała się aferą wizową. Tymczasem tę sprawę ujawniło właśnie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Z jednej strony opozycja twierdzi, że CBA „weszło do MSZ”, a z drugiej nawołują do jego zlikwidowania. To jakaś schizofrenia polityczna
– podkreślił.
WB
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/668986-tylko-u-nas-wasik-odslania-kulisy-prowokacji-wojtunika