„Głęboko wierzę, że każdy z nas chce dla Polski tego, co najlepsze. Chcemy, by była ona dobrym i przyjaznym domem dla nas, dla naszych dzieci i wnuków, by była krajem zasobnym, wolnym i dumnym, gdzie każda Polka i Polak cieszą się wzajemnym szacunkiem, wolnością i osobistym szczęściem” - mówił w swoim orędziu marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Dalsza część jego wystąpienia wyglądała jednak jak spot wyborczy PO…
Nic więc dziwnego, że Telewizja Polska poprzedziła orędzie komunikatem.
Gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, a na świecie wybuchają kolejne konflikty chcemy, by Polska była bezpieczna, mój najwyższy niepokój budzi dymisja najważniejszych dowódców polskiego wojska, którzy, wychowani w tradycji apolityczności armii, mieli już najwyraźniej dość prób zmiany zapisanej w konstytucji cywilnej kontroli nad armią na kontrolę partyjną, podporządkowana jednej opcji i choć od dłuższego czasu jesteśmy karmieni propagandą sukces, jak jesteśmy silni i gotowi, to rosyjska rakieta przelatuje pół Polski aż pod Bydgoszcz. (…) Szef MON próbowął ukryć ten incydent po czym próbował zrzucić odpowiedzialność na dowódców
— grzmiał Grodzki.
Polska armia, polski mundur, polski żołnierz to świętości, które powinny być darzone szczególnym szacunkiem, a dziś są wykorzystywane do doraźnych celów partii rządzącej. trudno się więc dziwić, że dowódcy mieli tego dość
— twierdził.
Tak jest nie tylko z wojskiem. Obecna władza przez 8 lat dewastowała wszystkie instytucje demokratycznego państwa. (…) Rządząca większość stała się bezrefleksyjną maszynką do głosowania
— atakował Grodzki.
Na tym się nie skończyło.
Jesteśmy już tym wszystkim zmęczeni. Inflacją, drożyzną, brakiem paliwa, kolejkami do lekarza. (…) Widać wyraźnie, że czego się ta władza nie dotknie, to psuje. Tak dalej być nie może. Czas na zmiany. Czujemy to wszyscy, w domach, na ulicach, w pracy
— podkreślał Grodzki.
Sondaże pokazują, że zdecydowana większość nas chce przełomu. (…) Zdecydowana większość Polek i Polaków i o przeróżnych opcji politycznych jest przekonana, że tak dłużej być nie może. Dlatego pragnę do Państwa zaapelować o udział w wyborach. To święto demokracji, które powinno wyłonić możliwie najlepszą reprezentację narodu w parlamencie
— mówił marszałek Senatu.
Otwarta agitacja
Następnie polityk PO przeszedł do otwartej agitacji.
Apeluję, abyście wybrali kandydatki i kandydatów, dla których konstytucja jest aktem najważniejszym, którzy respektują demokrację, praworządność, prawa mniejszości, osób z niepełnosprawnościami, są pełni szacunku do kobiet, rozumieją potrzeby szczególnej troski o nasze dzieci i seniorów oraz to, że fundamentem dobrobytu i rozwoju ojczyzny jest należna nam obecność w NATO, UE i we wspólnocie demokratycznych państw wolnego świata
— mówił Tomasz Grodzki.
W niedzielę idziemy na wybory tak naprawdę po to, by zdecydować, czy chcemy pozostać w UE to fundamentalnie ważna sprawa. (..) Nasz kraj został postawiony przez rządzacych na ścieżce konfliktu ze Wspólnotą. Od blisku tysiąca dni blokowane są przez obecny rząd pieniądze z KPO na rozój anszego kraju i wzrost zamożności. Popierająca taką politykę prasa prorządowa wprost nawołuje do opuszczenia UE przez Polskę
— grzmiał marszałek Senatu.
Dlatego te wybory są tak ważne, gdyż zdecydują, czy pozostaniemy w UE i czy odzyskamy nasze miejsce we wspólnocie zachodu czy będziemy dążyć do wschodnich dyktatur z wszystkimi dramatycznymi skutkami dla nas wszystkich. (…) Wyprowadzenie nas z UE dramatycznie osłabi także nasze bezpieczeństwo gospodarcze i militarne
— zaznaczył.
Idźmy na wybory po to, by Polska, nasza ojczyzna, była znów Polską dla wszystkich. Szczęśliwej Polski już czas!
— zakończył Grodzki.
gah/TVP Info
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/666441-oredzie-czy-spot-po-agitacja-grodzkiego-jest-komunikat-tvp