Polityczki opozycji, głównie KO, zachęcają Polki do głosowania. Skąd jednak pewność, że kobiety są niechętne Zjednoczonej Prawicy? Z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” wynika, że kobiety chętniej głosują na Zjednoczoną Prawicę niż mężczyźni.
Przez media przetacza się akcja „Kobiety na wybory”, w której kobiety opozycji zachęcają Polki do udziału w głosowaniu. Ostatnio w konferencji prasowej promującej tę akcję wzięła udział Barbara Nowacka, która w Olsztynie mówiła tak:
Doskonale wiemy, że te wybory wygrają kobiety. To od mobilizacji wyborczej kobiet, od programu, który mamy dla kobiet i aktywności naszych kandydatek będzie zależał wynik wyborczy
— mówiła Nowacka, reprezentująca Koalicję Obywatelską.
Akcja „kobiety na wybory” ma kilka twarzy. Jedną w połowie września odpaliła grupa kobiet związana z KO. Są jeszcze #dziewczynynynawybory i #teamrodzina. Na stronie Teamu czytamy, że organizacja prowadzi apolityczną kampanię edukacyjną zachęcająca kobiety do aktywnego uczestnictwa w wyborach, a w kampanię są zaangażowane osoby z kilkudziesięciu organizacji z całej Polski.
Panie związane z opozycją są przekonane, że kobiety będą mniej chętnie głosowały na Zjednoczoną Prawicę niż mężczyźni. Zresztą rozbudzenie złości kobiet było celem Donalda Tuska, który w instrumentalny sposób próbował wykorzystać m.in. historię (już nieco zapomnianą) pani Joanny, która leżała u zarania marszu miliona serc.
Jednak wyniki sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” nie są tak oczywiste. Na pytanie: „gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę, to na którą partię oddałbyś głos”, najwięcej kobiet wskazało Zjednoczoną Prawicę – aż 38,31 proc. Na KO zagłosowałoby 32,09 proc. kobiet, na Lewicę 11,60 proc., na Trzecią Drogę 8,43 proc., na Konfederację 4,12 proc., na Polska Jest Jedna - 2,47 proc. i na Bezpartyjnych Samorządowców 0,79 proc. Co więcej okazuje się, że wbrew temu co sądzą polityczki opozycji, kobiety częściej wskazują na Zjednoczoną Prawicę niż mężczyźni, bowiem na to samo pytanie mężczyźni odpowiedzieli: na Zjednoczoną Prawicę (35,35 proc.), na KO (28,90 proc.), na Konfederację (12,96 proc.), na Trzecią Drogę (11,05 proc.), na Lewicę (7,94 proc.), na Bezpartyjnych Samorządowców (1,72 proc.) i na Polska Jest Jedna (0,73 proc.).
Nie jest więc prawdziwa teza, że kobiety nie chcą głosować na PiS lub głosują na Zjednoczoną Prawicę mniej chętnie niż mężczyźni, bowiem chce to zrobić niemal 40 proc. wyborczyń i jest ich więcej niż mężczyzn deklarujących chęć głosowania na Zjednoczoną Prawicę.
Wygląda więc na to, że temat aborcji jest dla Polek o wiele mniej ważny niż chciałaby opozycja. Liczy się bezpieczeństwo socjalne, programy wsparcia rodzin, walka z przemocą domową i dłużnikami alimentacyjnymi, jedna z niższych luk płacowych w UE, rosnące płace i rosnąca liczba miejsc opieki nad dzieckiem do lat trzech, itd.
Warto więc podpisać się pod akcją Kobiety na wybory!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/664169-kobiety-chetniej-niz-mezczyzni-glosuja-na-pis