Kobosko: Polska 2050 nie zgłosiła Giertycha do SenatuPartia Hołowni umywa ręce. Kobosko: Polska 2050 nie zgłosiła i nie miała zamiaru zgłaszać Giertycha jako kandydata do paktu senackiego

Na pytanie, czy popiera kandydowanie Giertycha do Senatu, wiceszef Polski 2050 powtórzył, że "z ramienia Polski 2050 Roman Giertych nie będzie startował".
Polska 2050 Szymona Hołowni nie zgłosiła i nie miała zamiaru zgłaszać Romana Giertycha jako kandydata w ramach paktu senackiego - powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceprzewodniczący Polski 2050 Michał Kobosko.
Kobosko został zapytany czy Roman Giertych wystartuje do Senatu z paktu senackiego pod auspicjami Szymona Hołowni.
Umówiliśmy się z partnerami, z pozostałymi partiami, z którymi tworzymy pakt senacki, że nazwiska kandydatów zostaną ujawnione łącznie w momencie, w którym będziemy wiedzieli, kiedy są wybory, kiedy zostaną one zarządzone
— odpowiedział wiceprzewodniczący Polski 2050.
Jak mówił, „już praktycznie jesteśmy gotowi do tego, żeby ogłosić listę naszych kandydatów”.
Osiągnęliśmy chyba w 99 procentach porozumienie po wielu tygodniach, czasami trudnych, rozmów
— dodał Kobosko.
Kobosko zaprzecza
Dopytywany, czy Giertych będzie na listach paktu senackiego, polityk Polski 2050 odparł, że w tej chwili nie ma „takiej informacji, którą mógłby się podzielić”.
Na pewno ani nasza partia, będę mówił w imieniu naszej partii, Polska 2050 Szymona Hołowni nie zgłosiła i nie miała zamiaru zgłaszać Romana Giertycha jako kandydata do paktu senackiego
— oświadczył Kobosko.
Na pytanie, czy popiera kandydowanie Giertycha do Senatu, wiceszef Polski 2050 powtórzył, że „z ramienia Polski 2050 Roman Giertych nie będzie startował”.
Pod koniec lutego przedstawiciele: KO, Polski 2050, Nowej Lewicy, PSL oraz Ruchu Samorządowego „Tak! Dla Polski” podpisali deklarację zawarcia w najbliższych wyborach parlamentarnych tzw. paktu senackiego. Zakłada on, że ugrupowania te nie będą wystawiać przeciw sobie kandydatów w wyborach do Senatu, ale we wszystkich okręgach wystawią wspólnych kandydatów. Będą oni wywodzić się ze wszystkich ugrupowań w proporcji proporcjonalnej do sondażowego poparcia dla każdego z nich oraz przy uwzględnieniu największych szans w określonym okręgu. Pierwszeństwo w kandydowaniu w ramach paktu będą mieli obecni senatorowie, należący do klubów opozycyjnych.
Pierwszy pakt senacki zawarły przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r.: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), Komitet Wyborczy SLD (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz‘15). W ramach paktu w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora. Dzięki temu opozycja wspólnie wygrała wybory do Senatu - uzyskując 51 na 100 mandatów.
CZYTAJ TEŻ:
pn/PAP
