„Będziemy optowali za tym, by zatrzymać to na poziomie 500+, ale wdrożyć za to inne działania, jeśli będą na to pieniądze oczywiście” - powiedziała w programie Wirtualnej Polski „Tłit” poseł Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska. Polityk podkreśliła, że jeśli zmieni się władza, to waloryzacja 500+ w ogóle nie wejdzie w życie. Tymczasem zaledwie przedwczoraj lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że 800+ powinno trafić tylko do pracujących i zapewnił, że przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia popiera ten pomysł.
„To marnowanie pieniędzy pod wybory”
Choć „Trzecia Droga” zapewnia, że nie ma w niej sprzeczności w kwestii 800+, to poszczególni przedstawiciele koalicji PSL z Polską 2050 wysyłają sprzeczne sygnały.
Zagłosujemy przeciwko 800+, bo to marnowanie pieniędzy pod wybory. Zbudujemy Polskę gospodarną, która zainwestuje te pieniądze w naszą przyszłość
— pisał niedawno na Twitterze przewodniczący PSL Szymon Hołownia.
Z kolei prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że PSL zgłosi poprawkę, na mocy której, owszem, świadczenie 500+ zostałoby zwaloryzowane, ale tylko dla tych rodzin, w których pracuje przynajmniej jedno z rodziców.
Szymon Hołownia naszą poprawkę popiera, pytanie, czy PiS popiera docenienie pracujących
— mówił we wtorek Kosiniak-Kamysz w rozmowie z PAP.
„Ta waloryzacja nie wejdzie w życie”
Z wypowiedzi lidera PSL można było zatem wnioskować, że również ugrupowanie Hołowni zgodzi się na 800+, pod warunkiem, że środki będą trafiać tylko do dzieci pracujących rodziców. Tymczasem w rozmowie z Wirtualną Polską posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska wypowiedziała się o waloryzacji w zgoła innym tonie.
Będziemy optowali za tym, by zatrzymać to na poziomie 500+, ale wdrożyć za to inne działania, jeśli będą na to pieniądze oczywiście. My jesteśmy za tym, żeby doinwestować edukację do 6 proc. PKB. Na to potrzebujemy ok. 60 mld zł, ale zaraz będziemy mieć w Polsce Pałac Saski, a nie będziemy mieli nauczyciela historii
— podkreśliła.
500+ jest i ono pozostanie i to jest konsensus polityczny. Nie znam siły politycznej, która chciałaby 500+ zlikwidować. I to pozostanie. Natomiast te pieniądze następne, które pojawią się w związku ze wzrostem gospodarczym czy oszczędnościami, jakich niewątpliwie w budżecie można zrobić wiele, należy - po pierwsze - zainwestować w oświatę, zainwestować w służbę zdrowia, by seniorzy nie umierali w kolejkach do lekarzy. To są obszary, w które dzisiaj chcemy inwestować pieniądze
— dodała.
Dopytywana, czy ma na myśli cofnięcie waloryzacji 500+, Hennig-Kloska odparła:
Ta waloryzacja nie wejdzie w życie. Bo ona ma wejść w życie po wyborach, od lutego, jak przewiduje ustawa.
📍Polska 2050 zapowiada, że jeśli będzie współtworzyła koalicję rządzącą, będzie domagała się, by nowy rząd nie zrealizował 800+. Partie @szymon_holownia chce pozostać przy 500+ - zapowiada @hennigkloska w @wirtualnapolska
Ewentualne dodatkowe pieniądze partia chce przeznaczyć np. na edukację i zmiany systemowe.
CZYTAJ TAKŻE: Kosiniak-Kamysz wspiera Hołownię ws. 800+: Zgłosimy poprawkę. Uważamy, że to świadczenie powinno być dla pracujących
aja/Wp.pl, Twitter
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/652652-hennig-kloska-jesli-stworzymy-rzad-nie-bedzie-800