1,5 tony węgla zamiast 3? Co naprawdę powiedział prezes PiS?
Ile ton węgla mają kupić Polacy? Oto co naprawdę powiedział prezes PiS! "Później będzie miał gwarancję". WIDEO

"Tylko jedna prośba, żeby tu troszkę się nie niepokoić".
„Zamiast 3 ton węgla niech kupią 1,5” - te słowa zostały przedstawione w niektórych mediach jako cytat z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Jest to jednak mocno skrócona parafraza słów, które w całości brzmią już zupełnie inaczej. Co więc powiedział prezes PiS?
CZYTAJ TAKŻE: Jarosław Kaczyński w Siedlcach: Nasi polityczni przeciwnicy w pas kłaniali się Rosji, w pełni popierali politykę Niemiec
Media „zacytowały” Jarosława Kaczyńskiego
Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Siedlec podkreślił, że obecnie Polaków najbardziej niepokoją kwestie rosnącej inflacji i cen energii.
My służymy wszystkim obywatelom, bo władza musi pomagać ludziom. Wiemy, że jest dużo lęków związanych z kryzysem energetycznym, ale robimy wszystko, by nie doprowadzić do schładzania gospodarki i masowego bezrobocia
— mówił.
Jarosław Kaczyński zaznaczał, że władza działa, „aby obniżyć ceny węgla”.
W tym momencie padły słowa, które przez niektóre media zostały przedstawione w formie takich oto tytułów:
Kaczyński radzi osobom, które chcą kupić węgiel. „Zamiast 3 ton niech kupią 1,5” / Kaczyński zwrócił się do Polaków. „Niech kupią 1,5 tony węgla zamiast 3 ton”
Co powiedział prezes PiS?
Jest to jednak mocno uproszczona i skrócona parafraza wypowiedzi prezesa PiS! Taka forma przedstawienia owego cytatu (bez przedstawienia całości!) może łatwo posłużyć do manipulacji i dezinformacji. Co tak naprawdę powiedział Jarosław Kaczyński?
Jest wielkie przedsięwzięcie, także logistyczne, żeby sprowadzić odpowiednią ilość węgla, żeby każdy mógł ten węgiel nabyć
— wspomniał w Siedlcach lider partii rządzącej.
Tylko jedna prośba, żeby tu troszkę się nie niepokoić. To znaczy, jeżeli na przykład ktoś potrzebuje 3 ton węgla, bo jest ta dopłata do węgla, to niech kupi 1,5, później będzie miał gwarancję, że kupi kolejne 1,5 tony. I w ten sposób na pewno węgla do końca sezonu grzewczego wystarczy
— powiedział Jarosław Kaczyński.
Różnicę widać gołym okiem.
olnk/wPolityce.pl/Twitter
