TYLKO U NAS. Żołnierze Gwardii Narodowej UKR z Maciejewskim!
TYLKO U NAS. Żołnierze z Gwardii Narodowej Ukrainy do Maciejewskiego: Rzucili do boju Buriatów i Tadżyków, ale my boimy się tylko Boga

"Rzucili do boju Buriatów, Tadżyków i innych skośnookich z Syberii. Traktują ich jak śmieci, bo szkoda im ludzi z Moskwy. Mam przesłanie do Polaków: jeśli Ukraina padnie, to następnym celem Putina będzie Polska".
Jakub Maciejewski, który znalazł się w rejonie ogarniętego walkami Iziuma, wspólnie z żołnierzami elitarnej Gwardii Narodowej Ukrainy opisują bestialstwo Rosjan, którzy nie mogąc pokonać zaprawionych w bojach Ukraińców, dokonuje zbrodniczych nalotów fosforowych.
Żołnierze, z którymi rozmawiał Jakub Maciejewski pochodzą ze Lwowa. Ta elitarna jednostka Gwardii Narodowej z niezwykłym oddaniem walczy z rosyjskim najeźdźcą.
Zachodnia Ukraina stawiła się tutaj, na wschodzie kraju, by w Donbasie bronić całego kraju. Te chłopaki, na moich oczach dokonywali niezwykłych rzeczy. Zwłaszcza tutaj, gdzie mnożą się dywersanci, separatyści i regularna armia Putina. To tutaj Rosjanie używają zakazanej prawem międzynarodowym broni. Chodzi o bomby fosforowe, które spadają na głowy i domy ludności cywilnej
– relacjonował Jakub Maciejewski, który zaprezentował porażające nagranie użycia tej zakazanej broni.
Ukraińscy gwardziści
Żołnierze, z którymi rozmawiał Jakub Maciejewski, bezpośrednio, widzieli ten atak i potwierdzili to w rozmowie z telewizją wPolsce.pl.
Rosjanie są już na tyle przestraszeni, że używają zakazanej broni. Robią to w bezsilności. Twarzą w twarz nie są w stanie nas pokonać
– mówił oficer Gwardii Narodowej Ukrainy.
Mam do Rosjan przesłanie: Ukraińcy się was nie boją, czekamy tu na was i nie boimy się waszej zakazanej broni. W nocy, z Iziuma na Słowiańsk nastąpił atak, ale obroniliśmy się. Działała broń przeciwlotnicze, nasze rakiety. Kozacy bronili się dzielnie. Mamy ludzi i odwagę. Jesteśmy w stanie spuścić Rosjanom łomot, ale potrzebujemy więcej dronów, czołgów, za które dziękujemy Polsce i innego sprzętu. Rosjan jak karaluchów. Lezą tu i lezą.
– mówił oficer Awarii Narodowej Ukrainy.
Rzucili do boju Buriatów, Tadżyków i innych skośnookich z Syberii. Traktują ich jak śmieci, bo szkoda im ludzi z Moskwy. Mam przesłanie do Polaków: jeśli Ukraina padnie, to następnym celem Putina będzie Polska. Nie boimy się. Boimy się tylko Boga. Bóg jest z nami i prawo
– dodał żołnierz.
