Słowa prezydenta Andrzeja Dudy o Rosji mają przypomnieć naszym sojusznikom i partnerom z NATO i UE, by nie zapominali o Gruzji, nie zapominali o Ukrainie, nie zapominali o Mołdawii - powiedział PAP szef BBN Paweł Soloch. „W grze jest nie tylko bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, ale całego kontynentu” - dodał.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Prezydent w Turcji i Gruzji
Prezydent Andrzej Duda odwiedził w tym tygodniu Turcję i Gruzję. Podczas podróży spotkał się w prezydentami obu państw - Recepem Tayyipem Erdoganem oraz Salome Zurabiszwili. Złożył również wizytę na linii rozgraniczenia administracyjnego między Gruzją a tzw. Osetią Południową, gdzie stacjonuje Misja Obserwacyjna UE.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w rozmowie z PAP wyraził zadowolenie z obu wizyt.
Potwierdziliśmy stałą linię relacji polsko-gruzińskich, co spotkało się z przyjaznym i dobrym przyjęciem. Z kolei z państwem, który ma jedną z największych co do wielkości armię w NATO, czyli Turcją, nasze relacje weszły na znacznie wyższy, strategiczny poziom
—wskazywał.
Obie wizyty były dużym sukcesem. Tym bardziej, że nastąpiły one w momencie, kiedy mamy do czynienia z nową administracją Stanów Zjednoczonych, jesteśmy przed szczytem NATO, a Rosja prowadzi agresywną i zaczepną politykę
—oświadczył Soloch.
Soloch zwracał uwagę, że Turcja to państwo kluczowe dla bezpieczeństwa w rejonie Mórz: Czarnego i Śródziemnego i Bliskiego Wschodu.
Spotkanie z prezydentem Turcji – kraju, którego polityka w ramach Sojuszu wzbudza pewne kontrowersje, ale z którym Polska ma dobre relacje – pokazuje wagę, jaką te dwa państwa w osi północ-południe – Turcja na południowym krańcu flanki wschodniej NATO, Polska na północnym krańcu – to pokazuje, że oba państwa widzą się nawzajem i doceniają wagę, jaką wzajemnie odgrywają, szczególnie w swoich regionach
—mówił.
Przypominał, że podczas tej wizyty zostały zawarte umowy dwustronne, w tym na zakup wojskowych dronów.
Ale wracamy przede wszystkim z solidnymi podstawami do nadania relacjom polsko-tureckim wymiaru strategicznego
—dodał. Wskazywał również na zapowiedź spotkania w formacie trójstrojnnym: Polska-Turcja-Rumunia.
To pokazuje, że Polska nie tylko koncentruje się na najbliższym swoim sąsiedztwie, ale jest zdolna do prowadzania współpracy w szerszym wymiarze
—dodał.
Podsumowując wizytę w Gruzji, Soloch mówił, że była ona przede wszystkim demonstracją wsparcia, jakiego Polska udziela Gruzji w jej aspiracjach euroatlantyckich, a z drugiej strony wysłaniem sygnału do świata, że nie możemy pozwolić, by o Gruzji zapomniał.
CZYTAJ WIĘCEJ: Spotkanie prezydentów Polski i Gruzji. Tematy? M.in. droga Tbilisi do UE i NATO. „W Polsce mamy duże wsparcie”. WIDEO
Rosja „państwem-agresorem”
Soloch przypominał „ostre i zdecydowane” słowa prezydenta dotyczące polityki rosyjskiej. Chodzi m.in. o nazwanie Rosji „państwem-agresorem”, który „nie zachowuje się normalnie”.
Te słowa mają przypomnieć naszym sojusznikom i partnerom z NATO i UE, by nie zapominali o Gruzji, nie zapominali o Ukrainie, nie zapominali o Mołdawii. W grze jest nie tylko bezpieczeństwo i pomyślność obywateli, którzy zamieszkują te państwa, w grze jest nie tylko bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, ale całego kontynentu
—mówił Soloch.
Agresywna polityka rosyjska dotyczy nie tylko państw, dotyczy nie tylko państw bezpośrednio z nią graniczących
—podkreślił.
Reakcja Krem;a
Słowa Dudy, które padły podczas wizyty w Gruzji odbiły się echem w Moskwie.
Bardzo źle odnosimy się do takiej retoryki. Taka retoryka nam się nie podoba i jest nie do przyjęcia
—komentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Soloch ocenił, że prezydent użył sformułowania adekwatnego w stosunku do sytuacji, której doświadczył, obserwując linię rozgraniczenia administracyjnego między Gruzją a okupowaną przez Rosję tzw. Osetią Południową.
Mamy do czynienia nie tylko z faktem, że Rosjanie zajęli część terytorium należącego do Gruzji, ale mamy do czynienia także z aktami porywania ludzi, przetrzymywania, przemocy jednego państwa w stosunku do drugiego, mimo wcześniejszych ustaleń
—wskazywał szef BBN.
Jeśli chodzi o samą reakcję rosyjską wyrażoną ustami rzecznika Kremla, trudno było się spodziewać jakiegokolwiek innego komentarza, niż właśnie tego rodzaju
—stwierdził Soloch.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/552656-szef-bbn-wyjasnia-sens-slow-prezydenta-dudy-o-rosji
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.