Wprowadziłbym tzw. białe szpitale, w których są leczeni pacjenci przewlekle chorzy, w tym onkologiczni i kardiologiczni, gdzie „wstęp Covidu jest zabroniony”; dziś wielkim problemem jest odwoływanie planowanych zabiegów - podkreślił w poniedziałek lider PO Borys Budka.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czas kluczowy w leczeniu wielu chorób. Wiceminister zdrowia: Epidemia nie powinna uśpić czujności i troski o zdrowie
„Białe szpitale” receptą Budki?
Wprowadziłbym tak zwane białe szpitale, czyli miejsca, w których są leczeni pacjenci przewlekle chorzy, pacjenci onkologiczni, kardiologiczni, gdzie - w cudzysłowie - wstęp Covidu jest zabroniony
— powiedział Budka komentując w TVN24 działania rządu w związku z pandemią koronawirusa.
Precyzując pomysł tworzenia „białych szpitali”, zastrzegł, że w sytuacji, gdy ktoś zachoruje, to nie byłby z takiego szpitala „natychmiast wyprowadzany”.
Bo dzisiaj wielkim problemem i katastrofą w służbie zdrowia jest nie tylko Covid, ale również odwoływanie planowych zabiegów lub zabiegów kardiologicznych, onkologicznych
— zaznaczył Budka. Ocenił, że to „wielki dramat” i na tym polu rząd „całkowicie poniósł porażkę”.
Pytany, czy zna kraj, który poradził sobie z przygotowaniami do drugiej fali pandemii, Budka odparł:
Wiem, że to może nie przejść rządzącym przez usta, ale Niemcy, którzy chcieli nam oferować swoją pomoc”.
Na pytanie, czy poza Niemcami, które są znacznie bogatsze od Polski, widzi inny kraj europejski, który by uznał za wzorzec postępowania wobec pandemii, zaznaczył, że chce się „wzorować na lepszych, a nie na gorszych”.
Jeżeli nie wydawano by pieniędzy polskich podatników, tak jak (minister aktywów państwowych, Jacek) Sasin 70 milionów (złotych) na wybory, które się nie odbyły, gdyby nie wyrzucano w błoto pieniędzy przepłacając za respiratory, czy za maseczki, czy za testy bez atestu, to zupełnie inaczej by to wyglądało
— ocenił szef PO.
Zdaniem Budki, „na początku pandemii po prostu cwaniacy chcieli się dorobić na majątku publicznym, a politycy opcji rządzącej absolutnie nie dawali sobie rady”.
Dlatego, że racjonalne zachowanie zastąpili PR-em i picem. Najlepiej to widać niestety na tak zwanym Szpitalu Narodowym
— podsumował.
Krytycznie o wprowadzonych obostrzeniach. „To absurd, że mogą być otwarte kościoły”
CZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia: Trzeba być bardzo ostrożnym w luzowaniu obostrzeń. Nie chcemy popełnić tego błędu, co Czesi
To absurd, że mogą być otwarte kościoły, gdzie gromadzą się ludzie starsi, najbardziej podatni na zachorowania, a jednocześnie zamyka się biblioteki czy muzea, gdzie dystans może być utrzymany
— stwierdził m.in. Budka, krytykując rząd za strategię walki z koronawirusem.
Pytany o obostrzenia wprowadzone w gospodarce, lider PO wskazał m.in. na propozycje i rekomendacje branży gastronomicznej dotyczące „certyfikacji miejsc, które mogły być otwarte”.
Restauratorzy przygotowali się do dużo większych obostrzeń i nagle z dnia na dzień zamknięto im restauracje. Przygotowaliśmy rekomendacje dotyczące na przykład certyfikacji miejsc, które mogłyby być otwarte. To zaproponowała sama branża restauratorska
— wskazał.
Odnosząc się do ograniczeń w galeriach handlowych, przyznał, że nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego pomoc rządu przeznaczona jest dla branży odzieżowej, podczas gdy „właściciele malutkich salonów jubilerskich, czy też pralni chemicznych, tą pomocą nie są objęci”.
To są rzeczy, które powinny być od początku do końca dobrze uregulowane
— podkreślił Budka. Według niego rząd działa chaotycznie.
Pytany, czy gdyby był premierem, to „liberalizowałby, czy raczej zaostrzał podejście do pandemii”, Budka zapewnił, że w kwestiach gospodarczych by je liberalizował.
Natomiast bardzo mocno dbałbym o to, by obywatele byli wyposażeni w środki, które zapewniają to bezpieczeństwo. Jeżeli chodzi o szkoły, to przygotowałbym znacznie lepiej szkoły w okresie wakacyjnym na nauczanie zdalne, bądź hybrydowe. Jeżeli chodzi o transport publiczny, to badania niemieckie pokazują, że wprowadzenie tych obostrzeń tak dużych, one są błędem; praktycznie upadł transport publiczny
— zauważył.
Budka dodał, że jest wiele rzeczy, które zrobiłby inaczej, ale przede wszystkim „byłaby jasna strategia, nie byłoby zaskakiwania obywateli z dnia na dzień, tak jak było np. z cmentarzami, czy z branżą meblową”.
Szef PO: Ten rząd nie przetrwa do wiosny
Borys Budka pytany był również o najnowsze sondaże i przyszłość obozu rządzącego.
Dopóki kilkoro posłów albo nawet kilkunastu posłów Zjednoczonej Prawicy nie zdecyduje się na odejście z tego obozu, to Mateusz Morawiecki ma większość. Zobaczymy. Na razie uciekali z posiedzeniem Sejmu przez dwa tygodnie. Nie chcieli posiedzenia Sejmu, bojąc się, że ta większość została utracona
— mówił.
Ten obóz się chwieje, rozpada i myślę, że ten rząd do wiosny nie przetrwa w tej formule
— dodał.
Wraca narracja o sędziach „dublerach”
Odnosząc się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji Budka stwierdził, że jest on nieważny.
Moim zdaniem, każde orzeczenie, w którym bierze udział choć jeden dubler, jest nieistniejące, jest nieważne
— powiedział.
Premier ma inne polityczne, prawne możliwości do tego, by zmienić sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Przypomnę, że od samego początku mówiliśmy, że trzeba wyrzucić z trybunału dublerów
— podkreślał.
Przewodniczący PO rytualnie zaatakował również wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Kaczyński rozchwiał ten trudny, ale satysfakcjonujący dla większości stan prawny. To trzeba będzie posprzątać pakietowo. Mówimy tu o rozwiązaniach dobrych dla polskich kobiet, o edukacji seksualnej, o antykoncepcji awaryjnej. Mówimy tutaj o opiece okołoporodowej
— skazał przewodniczący PO.
Jakie poglądy ws. aborcji ma Budka? Trudno do końca stwierdzić po jego wypowiedzi w tej kwestii.
Na pewno nie jestem zwolennikiem tzw. aborcji na życzenie, ale uważam, że ta kwestia powinna być regulowana sumieniem każdej kobiety
— tłumaczył szef PO.
xyz/TVN 24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/526664-ktory-to-juz-raz-budka-ten-rzad-do-wiosny-nie-przetrwa