„Naprawdę Platforma Obywatelska i środowiska Koalicji Obywatelskiej w Warszawie powinny się zajmować tym, co jest istotne: bezpieczeństwem i zdrowiem mieszkańców Warszawy i dbałością o budżet w taki sposób, żeby inwestycje, które są planowane pomagały warszawiakom, a nie zajmować się ideologizacją dzieci i defragmentyzacją rodzin. Nie to jest rolą samorządu” - mówi portalowi wPolityce.pl Cezary Jurkiewicz, przewodniczący Klubu Radnych PiS w Warszawie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
wPolityce.pl: Urzędnicy Rafała Trzaskowskiego rozesłali do burmistrzów dzielnic pisma, w których rozliczają ich z działań na rzecz „równego traktowania” i „antydyskryminacji” od 2018 roku. Wygląda na to, że agenda LGBT stanowi obecnie priorytet warszawskiego ratusza.
Cezary Jurkiewicz: My też to dostaliśmy od niektórych burmistrzów – żebyśmy mieli jasność. To jest kolejny etap trwającej wojny ideologicznej. Mamy świadomość tego, że to jest kolejny krok. Z pewnością pani pamięta wszystkie te wydarzenia, po kolei. Po pierwsze eliminowanie spotkań związanych z obecnością duchownych na sesjach Rady Warszawy. Od tego się właściwie rozpoczęło. Tak pan Rafał Trzaskowski potraktował swoje priorytety, że najpierw wyrugował obecność osób duchownych różnych wyznań. Na spotkaniach świątecznych bywali duchowni różnych wyznań, nie tylko chrześcijańskich – dodajmy to bardzo mocno. Zrezygnował z ich obecności. My, jako klub radnych Prawa i Sprawiedliwości, w tamtym roku na Boże Narodzenie zaprosiliśmy księży. Klub radnych PiS zorganizował przedświąteczne spotkanie, otwarte dla innych oczywiście. Zapraszaliśmy urzędników, zapraszaliśmy prezydentów, zapraszaliśmy radnych i kilka osób przyszło do nas na to spotkanie. Także widać, że nie ma jedności pod względem sposobu działania pana prezydenta również w popierającej go koalicji, wśród urzędników i wśród osób, które myślę, że są istotne dla tego środowiska.
Następnym elementem, takim, który bardzo mocno zauważyliśmy, to był rok 2019 – we wspomnieniu wydarzeń czerwcowych również wybrzmiało bardzo mocno, kiedy w sposób jednoznaczny już sama Koalicja Obywatelska nie chciała przypomnienia w stanowisku (daliśmy poprawkę do przygotowanego stanowiska związanego z wydarzeniami czerwca 1989 roku i wskazaniem przypomnieliśmy czerwiec 1979 roku – tam chodziło o pierwsze „wolne wybory”, jak oni określali, a my mówiliśmy o wizycie papieża, i nie zgodzili się na wprowadzenie naszej poprawki), że w czerwcu również mamy rocznicę pierwszej wizyty Ojca Świętego i jego słynne słowa, które padły wtedy na Placu Zwycięstwa, a obecnie Placu Piłsudskiego: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Na to nam nie pozwolono. Potem było teoretycznie drobne, ale myślę, że ważne, warte odnotowania wydarzenie w postaci zmniejszenia kwot stypendiów Jana Pawła II i też to ostro oprotestowaliśmy. Wtedy pani radna Diduszko, która jest czołowym działaczem sprzeciwiającym się Kościołowi - nomen omen to jest kobieta, która dostała tytuł „ateistki roku” - również mocno sprzeciwiała się temu i argumentowała to tym, że nie może być kryterium związanego ze stypendiami Jana Pawła II związanego z propagowaniem nauczania Jana Pawła II, więc to był zupełny absurd. Po to przecież powstała ta miejska instytucja, która miała wspomagać właśnie tych, którzy chcą opierać się o nauczanie Jana Pawła II. Następnie mieliśmy – około trzech tygodni temu – taki list, w którym była prośba ze strony pani dyrektor ds. edukacji i list również pani Kaznowskiej, w którym zdecydowanie poszła informacja, żeby ograniczać ilość duchownych, a nawet wręcz, żeby była to tylko obecność fizyczna, a nie obecność w formie modlitwy, ewentualnie jakichkolwiek rytuałów związanych z religią. Natomiast teraz ten kolejny list, związany z kwestią traktowania – jak oni to nazywają – równościowego i tylko pod względem LGBT, rodzi pytanie, które jest bardzo mocne, czy to jest związane właśnie z całym tym procesem, który się odbywa? Bo z pewnością to nie jest oderwane. Ci ludzie nie robią rzeczy z przypadku. To jest zaplanowana wojna ideologiczna i wprowadzanie tego tematu, który myślę, że jest tematem, który – patrząc na samą sytuację związaną z LGBT – nie jest tematem tak dominującym w dyskursie politycznym, ale jest narzucany. Myślę, że to jest kolejna próba narzucenia tematu. Natomiast w podtekście tego jednoznacznie widać walkę z Kościołem i walkę z religią i to jest niebezpieczne. To jest moja opinia.
Burmistrzowie mają wskazać – a przynajmniej tak wynika z tego listu – działania z deklaracji LGBT, na które obecnie nie mają funduszy. Czy to oznacza, że pieniądze z podwyżek dla warszawiaków zostaną przede wszystkim przeznaczone na realizację deklaracji LGBT?
Powiem szczerze, że dokładnie tak zamierzałem pani odpowiedzieć. To jest pytanie, które powstaje przed tą sesją, bardzo dokładne pytanie: „czemu ma służyć najbliższa sesja i podwyżki tych danin, tych opłat w Warszawie, tych podatków?” W dobie pandemii robienie teraz na przykład podwyżki za parkowanie jest absurdalne dlatego, że komunikacja miejska jest niewydolna, jest ciasna i ludzie uciekają do samochodów, żeby czuć się bezpieczni i żeby zachować swoje życie i zdrowie. W tym momencie zadanie takiego ciosu rodzinom, które mają bardzo konkretne środki przeznaczone na funkcjonowanie, wrzutka tego rodzaju, że podwyższamy oprócz opłat za śmieci – bo to wiemy, że to idzie kaskadowo – również opłaty za parkowanie rodzi pytanie, czy rzeczywiście jest tak, że mamy szukać pieniędzy na uzupełnienie budżetu, które ma służyć mieszkańcom, czy też mamy szukać pieniędzy po to, żeby zrealizować to, co pan prezydent obiecał tym środowiskom? To pytanie powinno znaleźć odpowiedź podczas najbliższej sesji w czwartek.
Co więcej, ratusz domaga się, aby w każdej szkole była wprowadzona edukacja seksualna promowana przez środowiska LGBT czyli ta zgodna ze standardami WHO, będąca de facto deprawacją dzieci. Co z prawami rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich własnymi przekonaniami? Czy to nie jest złamanie konstytucyjnego prawa rodziców?
Będziemy na ten temat rozmawiać. Będziemy pytać. Natomiast ja mogę powiedzieć jako ojciec i jako dziadek: z pewnością zagrożenia, które płyną, płyną z całym ruchem – nie chcę mówić o osobach, ale o ideologii – ta cała ideologia, która w tej chwili płynie szeroką rzeką do Polski, jest zagrożeniem dla rodziny i atakiem przede wszystkim na nią. Rodzina dzisiaj jest tą ostoją i tym miejscem, w którym odbywa się przekaz zarówno wiary – i tu cofam się do tego, co powiedzieliśmy poprzednio o tych krokach – jak i kwestii tego, czym jest rodzina i czym jest seksualność. To w rodzinie powinno się odbywać uświadamianie dzieci i wprowadzanie ich w kwestie tego, czemu służy seksualność, bo z pewnością nie jest rzeczą dobrą, aby robił to człowiek obcy, a szczególnie żeby to robili ludzie niezatrudnieni w szkołach, bo w tym całym procesie, który jest planowany i wykonywany ma to się odbywać bez udziału nauczycieli i bez udziału psychologów po to, „żeby nie było żadnych obciążeń dla dzieci, żeby dzieci nie musiały się krępować” - tak twierdzą te środowiska. To jest wyrywanie ich zarówno z rodzin, jak i odrywanie ich od autorytetów, jakimi są nauczyciel, psycholog w szkole. To jest jednocześnie podważanie całego systemu szkolnictwa. Ja bym się zapytał bardziej dokładnie: „Czemu to ma służyć?”. Czy ma to służyć zrujnowaniu rzeczywistości rodzin i zrujnowaniu rzeczywistości edukacji? Bo na taką rzecz nie ma naszej zgody.
Może środowiska LGBT boją się szkolnych psychologów, bo zdają sobie sprawę z tego, jakie treści przekazują dzieciom?
A może się tego po prostu wstydzą, bo nie posiadają wiedzy, tylko pewien zasób wiadomości i przy konkretnych pytaniach i konkretnej rozmowie mogłaby wyjść ich niekompetencja i nieświadomość, więc z pewnością jest to jakiś lęk. Jestem nastawiony, aby rozmawiać na ten temat w sposób poważny i dojrzały. Mamy za sobą bardzo jednoznaczny list ze strony pani kurator mazowieckiej – warto przypomnieć – w którym pani kurator zwracała na to uwagę i jednoznacznie negatywnie opiniowała całą sprawę i prosiła o udzielenie informacji. Myślę, że to jest ta dyskusja, która się toczy. Naprawdę Platforma Obywatelska i środowiska Koalicji Obywatelskiej w Warszawie powinny się zajmować tym, co jest istotne: bezpieczeństwem i zdrowiem mieszkańców Warszawy i dbałością o budżet w taki sposób, żeby inwestycje, które są planowane pomagały warszawiakom, a nie zajmować się ideologizacją dzieci i defragmentyzacją rodzin. Nie to jest rolą samorządu.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Anna Wiejak
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/521789-jurkiewicz-ideologizacja-dzieci-nie-jest-rola-samorzadu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.