„Ta histeria PiS-u tylko szkodzi Polsce, bo oni wychodzą na takich kompletnie niezrównoważonych, że wystarczy coś źle przetłumaczyć, żeby cały PiS wpadł w drgawki” - powiedział Robert Biedroń w rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24 broniąc słów wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley.
Biedroń broni Barley
Były kandydat na prezydenta Polski bronił w rozmowie z Olejnik skandalicznych słów Barley, tłumacząc, że były one źle przetłumaczone.
Wiemy jasno, że te słowa zostały źle przetłumaczone, że zostały źle zinterpretowane, że nie chodziło o Polskę. Wiemy, że w tej sprawie potrzebna jest ostrożność. Znamy panią przewodniczącą Barley. Ja ją znam bardzo dobrze, bo od wielu lat ona zajmuje się także praworządnością w Europie. Jest byłą minister sprawiedliwości Niemiec. To jest naprawdę bardzo kompetentna, bardzo dyplomatyczna osoba. I ta histeria PiS-u tylko szkodzi Polsce, bo oni wychodzą na takich kompletnie niezrównoważonych, że wystarczy coś źle przetłumaczyć, żeby cały PiS wpadł w drgawki
—przekonywał.
Atak na Czarnka
Biedroń nie miał jednak oporów, aby atakować prof. Przemysława Czarnka. Jego zdaniem może on być ministrem edukacji, ale w Arabii Saudyjskiej.
Rozumiem, że pan Czarnek ma ambicję, żeby zostać ministrem edukacji, ale są kraje, w których idealnie by się sprawdził, na przykład Arabia Saudyjska. (…) Tam tego typu poglądy, radykalne wobec kobiet i mniejszości, pewnie znalazłyby poklask wśród części społeczeństwa, ale w sercu Europy w 2020 roku wybór Czarnka na ministra edukacji to jest przede wszystkim niebezpieczeństwo dla dzieci
—atakował Biedroń.
Jego zdaniem ta nominacja, to „policzek wymierzony całej rozsądnej części społeczeństwa, która widziałaby w tym miejscu specjalistę”.
Odnosząc się z kolei do zdewastowania gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej przyznał, że sam zrobiłby to samo.
CZYTAJ WIĘCEJ: Gmach MEN zdewastowany. Pojawił się napis z „LGBT”. Piontkowski: Idioci i barbarzyńcy. Byli tu męczeni polscy bohaterowie. WIDEO
Jeżeli Kaczyński ma odrobinę sumienia, to mam nadzieję, że w nocy nie może spać, widząc te napisy na murze Ministerstwa Edukacji Narodowej czy na kuratoriach. Gdybym dzisiaj miał więcej energii, to sam bym robił takie napisy na tych budynkach, bo uważam, że to powinno być sumienie tego rządu
—mówił.
Przy tej okazji Biedroń wspomniał również Romana Giertycha, który w przeszłości był ministrem edukacji.
Mieliśmy już raz ministra edukacji, który wprowadzał program zero tolerancji, wysyłał trójki klasowe, cenzurował podręczniki. (…) Wydawało się, że już nigdy nie wrócimy do tych brunatnych czasów, a jednak okazuje się, że przyszły czasy jeszcze bardziej brunatne. Czarnek jest tego symbolem
—mówił eurodeputowany Lewicy.
Aż strach sobie wyobrazić, jak Biedroń jako prezydent broniłby interesów Polski, skoro z taką łatwością przychodzi mu bronić słów Barley. Jego kompromitacja w wyborach prezydenckich zdaje się świadczyć o tym, że zdecydowana większość Polaków również się tego obawiała. Warto podkreślić, że nawet co poniektórzy niemieccy politycy odcięli się od Niemki. Dlaczego nie stać na to Biedronia?
kk/TVN24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/521022-kompromitujaca-postawa-biedronia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.