W sprawie III Rzeszy. Pod uwagę, bo nie pod rozwagę, Grzelakowi i Dulkiewicz.
To były naprawdę piękne czasy w Gdańsku i w okolicy. Była demokracja, radość, spokój. Dużo lepsze niż obecnie. Zwłaszcza dla socjalistów, homoseksualistów, Żydów i Polaków. No, ale znikąd nadeszli naziści. W sumie bardzo przyzwoici i pracowici ludzie.
Reżim, który jest obecnie, nie ma w sobie mgnienia ich pięknej kultury. Jej świadectwem jest ławeczka, na ławeczce reprezentant Waffen SS. Każdy historyczny bęcwał może o niej opowiadać na swój sposób.
Bogumił Sojecki, więzień KL Auschwitz nr 15683, opowiada tak: „8 września 1939 roku w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez gestapo za to tylko, że byłem polskim harcerzem. Za to też zostałem skazany na 3,5 roku męki w Auschwitz”.
Bogumił Sojecki, drużynowy drużyny morskiej, uczeń Gimnazjum Polskiego Macierzy Szkolnej, mieszkał z rodzicami przy ul. Korzennej-Pfefferstadt, tuż obok Podwala Staromiejskiego - Altstaedtische Graben. Skąd w czasach terroru Prawa i Sprawiedliwości prezydent Gdańska dostarczana jest pod eskortą do enklawy demokracji w swoim urzędowym grajdołku.
Pan Sojecki miał mniej szczęścia od pani Dulkiewicz. Pośród kulturalnych i mówiących po niemiecku - w końcu Deutsche Welle - animatorów kultury wyższej z SS, administrujących obozami relaksu, spędzał czas w Stutthofie, Auschwitz, Dachau i Buchenwaldzie. Uważał się bowiem za Polaka i nie chciał być dziadkiem z Wehrmachtu.
Wyższość III Rzeszy nad opresyjnym rządem obecnym jest oczywista dla osób pozostających w zdrowiu na ciele i umyśle. Resztę można leczyć lub wysiedlić poza mury miasta.
Marek Formela
PS. Już teraz nie wiadomo, czy zamordowany przez Niemców w budynku polskiej kolei harcerz Jan Ożdżyński, którego A. Dulkiewicz ostatnio opłakiwała, to dowód na brak kultury III Rzeszy czy jej wycyzelowany porządek?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/520379-uwaga-mowi-dulkiewicz