Politycy Platformy Obywatelskiej, którzy lansowali narrację o „zabójczych kopertach”, teraz nie widzą żadnego problemu w organizowaniu wieców i bezpośrednich spotkaniach z wyborcami. „Stosujemy się do wytycznych ministra zdrowia” - powiedział na antenie RMF FM przewodniczący PO Borys Budka.
Myślę, że należy stosować się do wskazań ekspertów. Staramy się zabezpieczać wszelkie nasze spotkania, aktywności. Takie mamy czasy, że trzeba uważać na siebie, na najbliższych, uważać na tych, z którymi się spotykamy i samemu dbać bardzo mocno o higienę. Myślę, że te nawyki powinny z nami zostać już na zawsze
— podkreślał Budka zapytany przez Roberta Mazurka o to, czy „zabójcze koperty” już nie zabijają.
Bezpieczeństwo kampanii
Jak w takim razie wyglądało zbieranie podpisów na Rafała Trzaskowskiego?
Podpisy były zbierane w bardzo mocnym reżimie sanitarnym, było tak, że wiele osób same zbierało te podpisy
— tłumaczył Budka.
I tu nie obyło się bez ataków na rząd.
Zwracam uwagę, że pierwotny plan, który przedstawiłem, który był propozycją zgodnego z konstytucją rozwiązania kwestii wyborów, został przez PiS odrzucony i całkowitą odpowiedzialność za przeprowadzenie wyborów ponosi ten rząd
— grzmiał lider PO.
PO a związki partnerskie
Borys Budka nabierał jednak wody w usta, gdy Robert Mazurek zaczął dopytywać o stanowisko PO ws. związków partnerskich. Czy największa partia opozycyjna w końcu złoży projekt w tej sprawie?
W programie mamy wpisane związki partnerskie. W tej chwili zajmujemy się kampanią Rafała Trzaskowskiego. Zajmujemy się tym, co teraz jest najważniejsze
— mówił Budka.
Ważny jest dla nas każdy człowiek, ważne są sprawy zwykłych ludzi. Nie będziemy wpisywać się w plan PiS-u, który próbuje skłócić Polaków, który próbuje narzucić bardzo złą narrację zmierzającą do tego, żeby tematami zastępczymi posługiwać się w tej kampanii wyborczej. (…) Mamy w programie związki partnerskie, można to zrobić wówczas, kiedy będzie większość parlamentarna
— twierdził gość RMF FM.
Brak odpowiedzi na pytania
Podczas rozmowy Borys Budka jednak unikał odpowiedzi na pytania prowadzącego klucząc wokół tematu. W pewnym momencie Robert Mazurek powiedział:
Gdybym był pewną panią Katarzyną z telewizji komercyjnej to przerwałbym tę rozmowę.
Przewodniczący PO nie chciał również odpowiedzieć na pytanie, czy Cezary Tomczyk zostanie wyrzucony z partii za postawę wobec dziennikarza TVP Info Samuela Pareriry. Zdecydowanie bardziej wolał mówić o… Przemysławie Czarnku.
Jeśli nie będzie reakcji Jarosława Kaczyńskiego jako przywódcy Zjednoczonej Prawicy, to znaczy, że bierze on odpowiedzialność za słowa Przemysława Czarnka
— grzmiał Borys Budka.
Ta rozmowa jak w pigułce pokazuje taktykę Platformy Obywatelskiej - wyciszać niewygodne zagadnienia i eksponować wątki, które mogą wywołać polityczną awanturę.
gah/rmf24.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/504745-projekt-ws-zwiazkow-partnerskich-budka-unika-odpowiedzi
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.