Szymon Hołownia otworzył swoje biuro w Warszawie. Jak twierdzi, miała być wielka feta i tłumy ludzi. Plany pokrzyżował jednak koronawirus. Hołownia otworzył więc biuro sam, ale wszystkim pochwalił się w transmisji na żywo w mediach społecznościowych.
CZYTAJ TAKŻE:
Koronawirus pokrzyżował plany
Z wielkiego eventu, który zaplanowano z okazji otwarcia warszawskiego biura Hołowni nic nie wyszło. Sam kandydat na prezydenta poinformował w sieci, że sztab nie chciał nikogo narażać w związku z koronawirusem, więc z tej okazji odbył się livechat.
Hołownia poinformował, że jego biuro znajduje się przy ulicy Nowy Świat.
Wyobrażacie sobie? To jest dokładnie to, co teraz robimy – nowy świat
— oświadczył dziennikarz.
Nasza nadzieja się ucieleśniła. Nasze idee, pomysły bardzo się skonkretyzowały. Jesteśmy w grze
— dodał.
PiS gra na siebie?
Zdaniem Hołowni kroki, które rząd podejmuje w związku z koronawirusem to granie na siebie. Stwierdził, że PiS robi wszystko, aby nie przekładać wyborów.
Jesteśmy w sytuacji, w jakiej jesteśmy. Wydaje się, że wybory powinny być przełożone. Mamy prawie 100 przypadków stwierdzonych zakażeń, liczba z całą pewnością będzie rosła. To oznacza, że będziemy mieli pewnie przez najbliższe dni coraz więcej różnych komplikacji. Jak zbierzemy obsadę 28 tys. komisji wyborczych? Jeżeli jakieś obszary Polski będą w kwarantannie, jak sprawimy, że ci ludzie będą mogli zrealizować swoje prawo wyborcze? Nie widzę takiej możliwości
— mówił Hołownia.
Wiem, że PiS robi w tej chwili wszystko, żeby nie wprowadzać stanu wyjątkowego, bo to by oznaczało przeniesienie wyborów na głęboką jesień i mniejsze szanse Andrzeja Dudy. Więc oni wprowadzili w zasadzie narzędzia stanu wyjątkowego, wprowadzając stan zagrożenia epidemiologicznego. Zobaczymy, jak to będzie się rozwijało
— stwierdził kandydat na prezydenta.
Hołownia rozwiąże problemy wynikające z epidemii?
Nie zabrakło też moralizatorstwa. Hołownia pouczał, że po epidemii zostaniemy z wieloma problemami, które - jak wynika z jego słów - jemu przypadną do rozwiązania.
Epidemia się skończy, a z Polską zostaniemy. Zostaniemy z jej problemami, zostaniemy z rozgrzebanymi tematami i z tym, czego dowiemy się po tej epidemii. Wybory nie znikają. Będą. I my będziemy musieli stawić tej rzeczywistości czoło. 2020 to będzie rok, w którym mam nadzieję, że tak potrzebna zmiana w polskiej polityce się wreszcie dokona
— oświadczył dodając, że „będziemy musieli na poziomie państwa radykalnie działać”.
Od poniedziałku powinien być jasny komunikat i rządzący powinni go w jasny sposób wydać: zawieszamy na jakiś czas pobór wszystkich danin, raty. Z czego ci ludzie mają płacić? To nie może być obudowane papierologią. Jeśli państwo powie, że nie ma na to pieniędzy, to musi je znaleźć. Dwa miliardy poszły na TVP. Jest wiele innych miejsc, w których ta kasa przecieka. Trzeba było być mądrym przed szkodą. Jak jest czas „P” to się nie myśli, że będzie czas „W”. My będziemy z tego precyzyjnie rozliczać
— zapowiedział Hołownia.
wkt/Facebook/Szymon Hołownia
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/491138-holownia-otwiera-biuro-i-pouczaproblemy-po-epidemii-zostana
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.