Wiedziałem, że wchodząc do polityki trzeba być przygotowanym na różne przytyki; słowa Beaty Kempy nie są w stanie mnie obrazić, nie chcę przeprosin - oświadczył we wtorek poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Dodał, że europosłanka PiS nie jest w stanie go obrazić.
„Kandydatka na pierwszą damę”
W sobotę podczas konwencji Solidarnej Polski europosłanka Beata Kempa mówiła m.in. o kandydacie Lewicy na prezydenta Robercie Biedroniu i jego partnerze pośle Krzysztofie Śmiszku. Pytała czy Biedroń „też będzie rozliczał sędziów”. Jak dodała, na razie wraz z „kandydatką na pierwszą damę” atakuje Polskę.
Niedawno (Biedroń) patetycznie wołał do eurodeputowanych +Jeszcze sądy nie zginęły, póki my żyjemy!+. Czy pan też będzie rozliczał sędziów, panie Biedroń? Bo póki co widzimy jak pan i kandydatka na pierwszą damę radośnie atakujecie Polskę, ręka w rękę z Rosjanami. I tutaj historia zatoczyła koło
—powiedziała Kempa, a jej słowa spotkały się z oklaskami z sali.
Poseł Krzysztof Śmiszek (Lewica) oświadczył w TVN24, że nie chce przeprosin od Beaty Kempy. Dodał, że europosłanka PiS nie jest w stanie go obrazić.
Wiedziałem, że wchodząc do polityki trzeba być przygotowanym na różne przytyki, czy komentarze przeciwników politycznych
—oświadczył Śmiszek.
Nie czuję się obrażony, bo pani Beata Kempa nie jest w stanie mnie obrazić swoimi poglądami, które nie są poglądami z 2020 r., a raczej z XIX w.
—ocenił poseł.
Wysłannik „polskiego skansenu”
Śmiszek stwierdził również, że takimi słowami Beata Kempa „sama wystawia sobie świadectwo”.
Mamy 2020 r. i wydaje mi się, że obecność takich osób jak ja w polityce, jest już chyba czymś normalnym, czymś, do czego trzeba się przyzwyczaić
—zaznaczył. Ocenił również, że Beata Kempa jest w Brukseli wysłannikiem „polskiego skansenu”.
Zapytany, czy słowa Kempy o „pierwszej damie” mogą być uznane za homofobiczne stwierdził, że jest to homofobia. Na pytanie, czy homofobia powinna być karana odpowiedział: „tak, ale trzeba powiedzieć jasno, jaka homofobia i jaka dyskryminacja”. Śmiszek dopytywany, czy słowa europosłanki nie były na tyle groźne, aby za nie karać powiedział:
Nie, absolutnie nie. Za takie słowa się nie powinno karać, to jest coś, co jest oczywiste w XXI w.
Śmiszek dodał, że karać trzeba za słowa zachęcające do nienawiści, albo wprost zachęcają do przemocy.
Dodał, że w Kodeksie karnym powinny być przepisy precyzujące kary za zachęcanie do nienawiści lub przemocy wobec osób homoseksualnych, takie, jak w przypadku rasizmu.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/486436-smiszek-oburzony-slowami-kempy-ale-za-chwile-sam-ja-obraza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.