Naczelnym celem działań Polski, prezydenta, jest przede wszystkim utrzymanie bardzo dobrych relacji transatlantyckich między Europą a Stanami Zjednoczonymi, również w kontekście napięcia na Bliskim Wschodzie - powiedział w piątek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.
Soloch, pytany w audycji „Siódma-Dziewiąta. Poranek rozgłośni Katolickich” o sytuację na Bliskim Wschodzie podkreślił, że nastąpiła deeskalacja konfliktu.
Napięcie i wypadki ostatnich dni nie uległy rozwiązaniu, one pozostają. Rzeczywiście wygląda na to, że w tej chwili z całą pewnością możemy stwierdzić, że konflikt nie eskaluje
— powiedział.
Jak zaznaczył, obecność naszych wojsk w regionie jest związana ze zobowiązaniami wobec NATO i decyzjami, które zapadają w ramach Sojuszu.
Tym się kierujemy odnośnie naszej obecności na Bliskim Wschodzie
— mówił szef BBN.
Podkreślił, że obecnie nie ma mowy o większym zaangażowaniu polskich wojsk w regionie.
Decyzje jakiekolwiek będą podejmowane w ramach NATO
— zapowiedział.
Szef BBN zauważył, że Polska prowadzi „swoją politykę wewnątrz UE” i ma „bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi”.
Naczelnym celem działań naszego państwa, dyplomacji, prezydenta, jest przede wszystkim utrzymanie - również w kontekście napięcia na Bliskim Wschodzie - relacji transatlantyckich, nie tylko między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale między Europą a USA
— mówił.
Soloch zapowiedział, że podczas przyszłotygodniowej wizyty w Waszyngtonie, którą odbędzie razem z ministrem w Kancelarii Prezydenta Krzysztofem Szczerskim, będą rozmawiali na m.in. tematy związane z Bliskim Wschodem, ale też „bezpieczeństwa w ogóle”.
Jest kilka tematów. Wydarzenia ostatnich dni narzucają jeden z nich - rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie
— przyznał.
Dodał, że poruszane będą też kwestie związane z implementacją postanowień uzgodnionych przez prezydentów Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa.
Chodzi o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce i regionie, o współpracę gospodarczą, o relacje związane również z inicjatywami regionalnymi Polski, jak Trójmorze
— powiedział Soloch.
Wyjaśnił, że waszyngtońska wizyta „wpisuje się w kontekst w miarę regularnych i roboczych kontaktów” między Kancelarią Prezydenta RP a administracją amerykańską.
Podkreślił, że Polska ma opinię państwa, które nie mając bezpośrednich interesów w regionie może pełnić rolę „swego rodzaju pośrednika”.
Tak nas postrzega większość krajów Bliskiego Wschodu, krajów arabskich również w pewnym sensie Iran
— wskazał.
W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe w Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków. Według władz w Teheranie ostrzał baz był częścią odwetu za zabicie przez wojska USA w ubiegłym tygodniu w Bagdadzie generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej irańskiej jednostki wojskowej Al-Kuds.
Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez amerykańskie wojska w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Liczba polskich żołnierzy i pracowników w bazie Al Asad nie przekracza 100, natomiast w Irbilu jest to kilku polskich żołnierzy i pracowników. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi pięć tys. żołnierzy.
wkt/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/481431-soloch-i-szczerski-jada-do-usa-jest-kilka-tematow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.