Spór o reformę sądownictwa zaczyna niekiedy przyjmować karykaturalne formy. Tak stało się w Białymstoku, w którym zdominowana przez Koalicję Obywatelską Rada Miasta przyjęła „stanowisko” w sprawie sytuacji w sądownictwie. Co ma wspólnego lokalny samorząd z sądami? Niewiele, ale w napuszonym i banalnym dokumencie mowa jest m.in. o sędzim Pawle Juszczyszynie.
Problem z segregacją śmieci? Fatalny stan ulic i chodników, a może brak miejsc w żłobkach i przedszkolach? Nic z tego! Rada miasta w Białymstoku zajmuje się obecnie reformą sądownictwa oraz produkowaniem „stanowisk”, które nie mają żadnej mocy sprawczej!
Trójpodział władzy i niezawisłość sędziowska to niezbędny element funkcjonowania europejskiego, demokratycznego państwa prawa.
– głosi stanowisko Rady Miasta Białystok przyjęte na poniedziałkowej sesji, z inicjatywy i głosami większościowego klubu Koalicji Obywatelskiej.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:Marsz LGBT w Białymstoku. Jakubiak ujawnia pismo od policji: „Nie zgłosiła się jakakolwiek osoba z uszkodzeniami ciała”
To stanowisko „w sprawie działań Ministerstwa Sprawiedliwości mogących naruszać gwarantowaną konstytucyjnie niezawisłość sądów”. Radni opozycyjnego klubu radnych PiS albo nie wzięli udziału w głosowaniu albo byli przeciw. Uzasadniali, że proponowane stanowisko jest niezasadne i nie jest związane z kompetencjami samorządu.
W stanowisku radni odnieśli się do sprawy odwołania z delegacji do sądu okręgowego, sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Pawła Juszczyszyna.
Okoliczności związane ze sprawą, w jakiej rozstrzyga sędzia Paweł Juszczyszyn oraz wypowiedzi medialne przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości wskazują, że przyczyną działań dyscyplinarnych ministerstwa może być negatywna ocena podejmowanych przez sędziego rozstrzygnięć dotyczących ujawnienia zgłoszeń oraz wykazów obywateli i wykazów sędziów popierających kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa.
– głosi stanowisko.
Rada Miasta Białystok wyraża nadzieję, że zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości, jak i KRS - zgodnie z Konstytucją RP - w najwyższym stopniu i we wszystkich swoich poczynaniach kieruje się zasadą trójpodziału władzy oraz niezawisłości sędziów. Jest to bowiem, w ocenie Rady Miasta Białystok, niezbędny element funkcjonowania europejskiego, demokratycznego państwa prawa.
– odczytał przewodniczącego rady Łukasza Prokoryma.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:Skandal! Poseł PO-KO i działacz mniejszości białoruskiej chcą zmienić nazwę ulicy „Łupaszki”. Jest protest!
To spór odbiegający daleko od naszego gremium.
– mówił z kolei, w odpowiedzi radny PiS Zbigniew Klimaszewski], który słusznie argumentował, że stanowisko jest niezasadne, niepotrzebnie upolitycznia radę.
Zamiast zajmować się dobrem miasta i jego mieszkańców, odchodzimy daleko do władz centralnych, resortu sprawiedliwości.
– mówił radny.
Radny przekonywał też, że takie stanowisko zaszkodzi prezydentowi miasta w relacjach z rządem, a nie wywiera żadnych skutków prawnych.
Trafi do lamusa i będzie spoczywać wraz z innymi niepotrzebnymi papierami. Nie jesteśmy organem właściwym do recenzowania pracy Ministerstwa Sprawiedliwości.
– mówił w dyskusji przed głosowaniem inny radny PiS Paweł Myszkowski.
Ostatecznie za przyjęciem stanowiska było szesnaście osób, pięć przeciw, a siedem w ogóle nie wzięło udziału w tym głosowaniu. Widać, że lokalnym politykom z KO nudzi się w ławach radnych. Nie mając pojęcia jak polepszyć los mieszkańców, wplatają samorząd w spór, który samorządu nie dotyczy. No chyba, że chodzi o tzw. doktrynę Neumanna, z której wynika, że sądy nie będą działać na szkodę „swoich”, czyli tych polityków, którzy wspierają wojnę „kasty” sędziowskiej ze społeczeństwem.
WB,PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/476841-nie-maja-co-robic-bialostoccy-radni-o-reformie-sadownictwa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.