Nie jest rolą dziennikarza popierać kandydatów, ale myślę, że mieści się w dopuszczalnych normach podzielenie się własnym doświadczeniem. Dlatego pozwalam sobie napisać kilka zdań o mecenasie Marku Markiewiczu, prawniku, wykładowcy akademickim, teraz kandydatem na senatora z Łodzi.
Otóż dwa lata temu trafiłem na sprawę rodziny wymagającą pomocy prawnej. Mama z dwójką dzieci, niszczona przez złego człowieka i bezduszność systemu. Sprawa niezwykle zabagniona. Taka, których wszyscy unikają. Zdobyłem się jednak na odwagę i poprosiłem mecenasa Marka Markiewicza o pomoc. I tylko my obaj wiemy ile mecenas Markiewicz włożył wysiłku, bezinteresownie, by pomóc. I wygrał niemożliwe do wygrania. Bardzo pomógł.
Naprawdę, niewielu jest takich ludzi.
Boleję szczerze nad decyzją pana mecenasa o kandydowaniu do Senatu, bo Salon Dziennikarski stracił doskonałego, błyskotliwego, fachowego komentatora. Ale skoro już tak się stało, to może parlament niech już zyska senatora o dobrym sercu.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/467858-mecenas-marek-markiewicz-dobry-czlowiek
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.