Platforma Obywatelska coraz bardziej próbuje zaklinać rzeczywistość. Najpierw Sławomir Neumann i Joanna Mucha oświadczyli, że PO jest partią chadecką, a teraz Tomasz Siemoniak stwierdził, że nie mia mowy, aby Platforma skręciła w lewo. Dodał, że chcą być partią, która ma w swoich szeregach ludzi o poglądach konserwatywnych i poglądach bardziej lewicowych, bo PO zawsze taka była. Czyżby Siemoniak nie zauważył, że jego wyobrażenia raczej nijak mają się do rzeczywistości?
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Niezły kosmos! Sławomir Neumann totalnie odleciał: „Platforma Obywatelska jest partią chadecką”. Internauci komentują
Siemoniak zapytany w środę w Polskim Radiu dlaczego PO skręciła w lewo i popiera związki partnerskie, ideologię LGBT i kartę LGBT w Warszawie, odpowiedział:
Nieprawda, to jest taka linia propagandowa, która zarzuca nam rzeczy, które absolutnie nie mają nic wspólnego z programem Platformy.
Powołując się na lidera PO Grzegorza Schetynę, Siemoniak mówił, że PO chodzi o „dwa elementy”: dziedziczenie i dostęp do informacji medycznej w przypadku związków partnerskich, „żeby móc pójść do szpitala i dowiedzieć się o zdrowie partnera”. Ocenił, że obecnie wymaga to umowy notarialnej i „różnych komplikacji”, więc nie jest „to sprawa prosta”.
Wyraźnie mówimy o tym, że skoro trzy miliony Polaków żyją w nieformalnych związkach - wedle statystyk - to trzeba im to ułatwić. I to nie jest żaden skręt w lewo, bo brytyjscy konserwatyści, czy niemiecka CDU, dawno ten etap przeszły. Nie ma więc mowy o jakimś skręcie w lewo. Chcemy być partią, która ma w swoich szeregach ludzi o poglądach konserwatywnych i poglądach bardziej lewicowych. Zawsze taka PO była
— podkreślił.
Siemoniak był też pytany o ustawę dezubekizacyjną. Zapytany, czy prawdziwe są doniesienia „Gazety Polskiej” - powołującej się na wypowiedz gen. Marka Dukaczewskiego, byłego szefa WSI - wedle których PO porozumiała się z Klubem Generałów w kwestii przywrócenia osobom pełniącym służbę w okresie PRL wyższych emerytur.
Nasze stanowisko jest jasne co do tego, że ta ustawa dyskryminacyjna przyjęta w 2016 r. jest ustawą absurdalną
— odpowiedział Siemoniak.
Jest absurdalna bo odbiera emerytury ludziom, którzy służyli kilka tygodni w 1989 r., potem służyli i narażali zdrowie w wolnej Polsce
— stwierdził.
Dodał, że ustawa dezubekizacyjna „odpowiedzialnością zbiorową obarczyła tysiące ludzi”. W przypadku osób, które szkodziły „zabiegom o niepodległy byt państwa polskiego w okresie PRL-u” - mówił Siemoniak - zamiast odbierać im emerytury z mocy ustawy, „trzeba takie przypadki wyświetlić i skazać takie osoby” wyrokiem sądu „jeżeli rzeczywiście szkodziły i popełniły przestępstwa”.
Takich, którzy popełnili przestępstwa skażmy i szukajmy jakiś rozwiązań. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej zgłasza się do mojego biura poselskiego łącznościowiec, który popracował tydzień w czerwcu 1989 r. i jemu zabrano emeryturę
— dodał Siemoniak.
Przypominał, że za rządów PO-PSL, w 2009 r. zostały obniżone emerytury za czas służby w SB.
Jeżeli ktoś był pozytywnie zweryfikowany, a przecież służby to też technicy, szyfranci, i w 1990 r. III Rzeczpospolita powiedziała mu +służ Polsce+, to nie można mu za ten czas odbierać emerytury
— podkreślił. Potwierdził, że jeżeli PO dojdzie do władzy zmieni ustawę dezubekizacyjną.
Siemoniak był także pytany o wizytę w Polsce nowej szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Dopytywany, czy fakt, iż Polska jest jednym z pierwszych państw, jakie odwiedza przewodnicząca KE świadczy o tym, że jesteśmy krajem rozgrywającym, Siemoniak stwierdził, że takie oceny wydaje się dopiero po efektach. Dodał także, że ma nadzieję, iż von der Leyen będzie pilnowała sprawy praworządności w Polsce.
Takie oceny wydaje się po efektach. Dobrze, że szybko przyjeżdża do Warszawy. Mam do niej dość osobisty stosunek, bo miałem okazję być jej kolegą przez dwa lata jako minister obrony. Oceniam ją bardzo wysoko i uważam, że tak szybka wizyta jej w Polsce jest faktem pozytywnym, ale spodziewam się też, że w rozmowie w cztery oczy z premierem Morawiecki przedstawi swoje oczekiwania, swoją agendę i potwierdzi to, że Komisja Europejska pod jej przywództwem będzie bardziej, a przynajmniej tak samo zdeterminowana, jak obecna KE, co do kwestii praworządności w Polsce. Oczywiście dziś głównym tematem są kwestie personalne. Polska jest dużym i ważnym krajem Unii Europejskiej i warto, żeby tę pozycję wykorzystywała
— powiedział Tomasz Siemoniak.
wkt/Polskie Radio
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/456278-siemoniak-robi-z-po-partie-centrum-i-broni-emerytur-sb-kow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.