Padł ważny mit: że Jarosław Kaczyński to polityk niezdolny do frontowego pociągnięcia wyniku ponad próg żelaznego elektoratu, że musi się zasłaniać innymi – pisze w felietonie na łamach tygodnika „Sieci” Michał Karnowski.
Publicysta analizuje wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przypomina, że to opozycja starała się narzucać tematy i była w ofensywie.
Założenie było proste: skoro nie możemy zniszczyć Prawa i Sprawiedliwości, bo ma świetne wyniki rządzenia, a jej lider nawet nagrany potajemnie okazuje się nieskazitelnie uczciwy, to rozbijmy wspólnotę obozu patriotycznego u źródeł, sparaliżujmy ją moralnie. Zarządzono podsycanie nastrojów antyklerykalnych. Jednak duże znaczenie miała konstrukcja Koalicji Europejskiej. W jej skład weszli ludzie i organizacje, z których każdy miał prawo pleść dowolne bzdury, a poczucie przyzwolenia na szaleństwo redukowało cały przekaz do ekstremizmu. Do opinii publicznej docierały obrazy sprofanowanego wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, porównywania dyskusji z księżmi do zapasów ze świnią w błocie, wreszcie, w samym finale kampanii, wulgarnego przerabiania Najświętszego Sakramentu. I tak Grzegorz Schetyna chyba nawet nie zauważył, jak został Januszem Palikotem. Komunikaty obiecujące jakiś nowy bolszewizm śmiertelnie przeraziły ludzi przejętych Polską
— pisze.
Karnowski zauważa też, że KE nie przekonała Polaków, że programy prorodzinne i prospołeczne byłyby pod ich rządami bezpieczne. Ponadto odnotowuje, że Jarosław Kaczyński to kluczowa postać kampanii PiS, która zatrzymała niedobre trendy wyborcze i wyciągnęła z domów uśpionych wyborców. Dziennikarz punktuje zachowanie Grzegorza Schetyny podczas powodzi. Podczas kataklizmu Platforma Obywatelska nagrywała spoty wyborcze ze swoim liderem. Schetyna przypomniał, jak bezduszne, zimne, wręcz bezwzględne wobec słabszych i pokrzywdzonych były rządy PO-PSL (i generalnie wszystkich formacji III RP).
Publicysta dostrzega niebezpieczną tendencję wykluczania i prześladowania osób o poglądach konserwatywnych.
Dzieje się tak na uniwersytetach, w kulturze i sztuce. I nawet w sporcie to się też zaczyna, co widać po atakach spadających na Zofię Klepacką. Jak zachowa się opozycja w nadchodzącej kampanii?
— pisze.
Zdaniem Karnowskiego opozycja spróbuje „jeszcze mocniej rozhuśtać emocje, jeszcze brutalniej zagrać strachem przed PiS, jeszcze konsekwentniej destabilizować sytuację”. Dziennikarz przypomina o cynicznym wykorzystaniu strajku nauczycieli i ogromnych kosztach dla dzieci, jakie to za sobą niosło.
Według Karnowskiego obóz prawicowy powinien „wystrzegać się pychy i uważać na demobilizację. Nie można też wykluczyć próby uderzenia jeszcze bardziej brutalnego, fizycznego, bezpośredniego w osoby uznawane za symbole siły obozu PiS”. Według publicysty możliwe jest również, że ktoś postanowi zaatakować samego Jarosława Kaczyńskiego.
Dlatego ochrona polityków oraz spotkań opozycji, a także gmachów państwowych, musi być w nadchodzących miesiącach szczególnie uważna. Podkreślam: nikogo nie oskarżam o żadne niecne zamiary. Proszę tylko na chłodno, by to zagrożenie wzięto pod uwagę
— podkreśla.
Więcej na temat przyszłości obozu prawicowego w Polsce w nowym numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 6 czerwca, także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.
Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/449778-michal-karnowski-w-sieci-osobisty-triumf-prezesa-pis
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.